Skocz do zawartości

tarczewski

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    393
  • Rejestracja

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie ustawione
  • Przynależność
    TAK
  • Zgoda
    Tak

Ostatnie wizyty

667 wyświetleń profilu
  1. ad1. Jeśli zarząd nie bierze delegacji na wyjazdy na spotkania. To czapki z głów. ad2. Tak sądzę po sobie bo mam doświadczenie no i lata. ad3. to jeżeli ktoś nie ma ochoty w niej uczestniczyć, to proszę nie zawracać głowy. No cóż trochę grubiańskie i ociera się, o: ja wiem co ty myślisz i to skomentuję i na tej podstawie cię usadzę.( przynajmniej tak to odebrałem) ad4.Proszę zorganizować spotkanie, a potem krytykować. Pszczółko Agato. Nie ma problemu, proszę o kontakt pełnomocnictwa, będzie jeszcze w lutym w hotelu, nad jeziorem, ok 90 miejsc w pokojach i sala multimedialna. Personel ma doświadczenie. Pozdrawiam.
  2. Jestem zupełnie zgodny w temacie maniek_mb ,, dlaczego większość spotkań odbywa się w południowo-wschodniej części Polski a nie np. w centralnej części Polski." Zarząd na tym nic nie straci bo wypisze delegacje. Ale, się nie chce?!. Ciemny lud musi przełknąć trudy dojazdu, jak chce się spotkać z zarządem, taka prawda. Uczestnictwo on-line to ściema. Znam to z różnych osobistych doświadczeń . Tak właśnie wydaje się nadwyżki. Mam zastrzeżenia. Przekonajcie mnie,że nie jest tak.
  3. tarczewski

    Nowy moderator

    Koza z domu wyprowadzona, ale czy to wystarczy. Życzę naszej Polance, aby ciągle kwitła,żeby nie było tak, że o losie 1600 osób decydowało coś ponad 20. Kluby zapoczątkowane przez poprzedni zarząd to bardzo dobra inicjatywa. Może to coś zmieni. Pozdrawiam.
  4. tarczewski

    Czy potrzebna Polanka bis

    A,wiecie co ja tak czytam i już boję się wypowiedzieć odnośnie Polanki . A jeśli już tak, to mam zastosować autocenzurę?Czy lepiej morda w kubeł.
  5. tarczewski

    kot w pasiece

    Może to i dobry pomysł z tym tematem o kotach w sytuacji kiedy: ,,że o dalszym losie SPP Polanka na ok 1600 członków zdecydowało 50-ciu paru członków." To trochę frustrujące.Myślę,że należało by trochę pisać cieplej i osiągnięciach naszej Polanki. Koty temat rzeka, ja mam dwa + te, które się jedynie stołują i wypoczywają Zeszłej zimy zostawiłem dwa worki nasion gryki na trzy dni w stodole gdzie 2 m od worków jest pojemnik z dozownikiem kociej karmy na tydzień. Tak aby nie głodowały, kiedy nie będzie wyjątkowo mnie w pasiece. Zdarza się to bardzo sporadycznie. Po 3 dniach w workach było po 2 dziury i przemielona częściowo gryka. Takie to milusińscy. Odnośnie sikorek to owszem trochę straszą, ale jak nie ma śniegu i nie mokro bo się nie pofatygują. Musiałem założyć siatki na wlotki. Ale, co tam są piękne, mają charakter wiedzą jak mą sterować. Sam bym się chciał przy miodobraniu położyć, obok leniwego ostentacyjnego delikwenta.
  6. Zaglądanie przeciętnego pszczelarza na forum stawało się mordęgą i wyzwaniem. Myślę,że to już przeszłość ,,Trze­ba z ży­wy­mi na­przód iść, Po ży­cie się­gać nowe,A nie w uwię­dłych lau­rów liść Z upo­rem stro­ić gło­wę " Życzę powodzenia dla nowego zarządu.
  7. Kłótnia zarządu na forum z moderatorem to chyba największy blamaż.Co on tu jeszcze robi. Swary, pretensje, zamiast rzeczowych tematów. Widmo zagajnika tuż, tuż. Pozdrawiam.
  8. Ludzie fałszują wosk nie zważając na konsekwencje, część może zawierać też patogeny. Uczciwi pszczelarze i ich pszczoły a również konsumenci nie są w dobrej sytuacji. Ja wbrew wszystkim oponentom jestem za pomocą przez rozdawnictwo węzy. Jest tylko drobny warunek: uczciwa dystrybucja i zdrowa węza.Pytanie czy jest spełniony bo sytuacja zdrowia pszczół jak napisał robinhuud nie jest ciekawa. Czy władze mogą przyczyniać się do tego stanu?
  9. ,,To rewolucja na skalę światową. Chcemy, żeby analizator wszedł na rynek i do normalnej produkcji – przyznaje prof. Mariusz Gagoś. " No fajnie, lata lecą a świat nie ustawia się po wynalazek w kolejce. Tego właśnie nie rozumiem. A, jakość węzy raczej taka sobie. Zastanawia mnie ta wypowiedź:,,Mamy mnóstwo wzorców pobranych od pszczelarzy, którzy w ogóle nie kupują węzy pszczelej (czyli arkusza wosku z wytłoczonymi dnami komórek pszczelich). Dzięki temu mogliśmy wyskalować to urządzenie." Słowo kluczowe: mnóstwo.
  10. tarczewski

    Nowy moderator

    Z dużą przykrością zauważam, że właśnie tak to wygląda obym się mylił. Przykre to.
  11. tarczewski

    Dolnośląskie piekiełko

    Ateno, ręce opadają, kombinezony pasowały, zresztą była możliwość wymiany w sklepie pszczelarskim. Piszesz na zasadzie: a w Ameryce biją murzynów. Przykład z Twojego niestety podwórka. Małe to. Odnośnie kontaktów z posłami popieram, ja raczej mam szczęście zmienne.
  12. tarczewski

    Dolnośląskie piekiełko

    Ateno, moim zdaniem wykłady, prelekcje, sesje itd.są ważne. Wszystko zależy jakie korzyści z tego będą mieli nie tylko organizatorzy , ale i słuchacze. Jak miało być z tym kiepsko to lepiej jak zadecydowano w Przemkowie.Po niemalże kilkudziesięciu latach udziału w takich często płatnych spędach, mam taką opinię i nic tego nie zmieni. Często rezygnuję z różnych pszczelarskich iwentów, wiedząc kto na tym zarobi. Mam dość gadających głów. Natomiast jestem fanem ODR. Żałuję, tylko, że tak pszczelarze mało z tych ośrodków korzystają.Piszesz o spotkaniu w Lubinie: No pięknie. A czy, chociaż 1 pszczelarz z tych fantazji miał jakąkolwiek korzyść oprócz organizatorów? Tym czasem w Opolskim ODR 08.09.2021odbyło się bezpłatne szkolenie:,,INNOWACYJNE ROZWIĄZANIA W GOSPODARSTWIE PASIECZNYM" z fajnym, przystępnym, szkoleniem łącznie z pokazem przy pszczołach. Wszyscy słuchacze otrzymali zaświadczenia i kombinezony pszczelarskie. NO, HEJT PEWNY.
  13. tarczewski

    Dolnośląskie piekiełko

    Bardzo dobrze,że w ogóle Święto Miodu i Wina w Przemkowie się odbyło. Wystawcy sprzętu pszczelarskiego zupełnie nie wypalili.Konferencji-wykładu brak-covid.. Jak zwykle, pszczelarze z regonu nie zawiedli. Jeden znany pszczelarz Zie..... sprzedawał własne matki pszczele. Bieg i defilada motocyklistów to już tradycja. Zdjęć tym razem nie robiłem.Prelegentów nie słuchałem.Było, minęło.Czekam na następne.
  14. Z tym zacytowanym skrótem, Twojej wypowiedzi, większość poza ,,dziadami pszczelarskimi" pszczelarzy, pewnie się zgadza. Ja podpisuję się obiema rękami. Co jednak nie rozwiązuje problemu z woskomatem i moich wątpliwości. .Zasada działania urządzenia została opisana w trzech międzynarodowych zgłoszeniach patentowych. Więc jednak coś o woskomacie słyszeli. PS. Dzięki za merytoryczne wypowiedzi w temacie, coraz rzadziej tu zaglądam jeszcze rzadziej czytam. zwłaszcza obrzucających się błotem adwersarzy.
  15. Ja nie rozumiem co z tym woskomatem jest nie tak. Dlaczego to potrzebne urządzenie do tej pory nie jest w każdej hurtowni pszczelarskiej? Problemy patentowe, może certyfikacją urządzenia? Jak w Polsce jest nie potrzebny bo my wolimy,żeby było jak jest to może kupią to urządzenie za granicą i nam sprzedają! Jak my nie potrafimy. Ciągnie się to wszystko jak flaki w oleju. Jak problemy badania wosku, rozwiązują np. w USA, Chinach czy Rosji? A może to coś jak PRL-owska turbinka Kowalskiego, jak nikt na ten woskomat nie chce wyłożyć kasy, albo technologia wytwarzania za trudna?Nie rozumiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...