Skocz do zawartości

Jarek_D

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    36
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jarek_D

  1. Archiwalne numery miesięczników Pszczelarstwa i Pszczelarza Polskiego z lat 1970 - 2010 oddam w " dobre ręce ". Odbiór w Łodzi. Tel. 508 358 747
  2. Jarek_D

    Kawiarenka pytli

    Taki sobie wierszyk w nawiązaniu do aktualnej sytuacji: Nad nami, cośmy niepokorni, ten imperatyw dzisiaj wisi: Polski nie wolno zaplatformić! Chociaż NALEŻY ją odpisić... Pozdrawiam Jarek
  3. Świetny pomysł, jestem po pierwszym odcinku, doskonale się prezentujecie, jest luz i swoboda w prezentacji poważnych problemów. Już po obejrzeniu filmu nasuwają się pytania do dyskusji : - czy rzeczywiście dla prowadzienia racjonalnej gospodarki konieczne jest zatruwanie środowiska ula w 42 % akarycydami ? - czy stosowane sposoby przechowywania pyłku ( zamrażanie lub suszenie obnóży ) nie wpływa negatywnie na działanie bakterii acinetobacter ? Tak trzymać, pozdrawiam. -
  4. Witajcie, mam pytanie, czy wraz o opłaceniem składki otrzymujemy polisę ubezpieczeniową jak to było onegdaj ? W ubiegłym roku polisy nie otrzymałem i w tym również " ani widu ani słychu". Pozdrawiam J.D.
  5. Jarek_D

    Wiosenne spotkanie pilne

    Proszę o podanie tematyki spotkania i przesunięcie terminu zgłoszeń.
  6. Jarek_D

    Miodowe kłamstwo

    https://gotowanie.onet.pl/artykuly/miodowe-klamstwo-wolelibyscie-nie-wiedziec-tego-o-miodzie/s04d88t
  7. Jarek_D

    Kawiarenka pytli

    Dzięki Elu, miło powspominać. To był inny czas i inne problemy. Na początku nie było projektów i inne cele nam przyświecały. Przyciągaliśmy ludzi którym w PZP było za ciasno . Mieliśmy wizję innego pszczelarstwa i chęć propagowania organicznej gospodarki pasiecznej. Gdy zaczęły się projekty byliśmy otwarci dla wszystkich chętnych i wypracowaliśmy zasady obsługi projektów dla niewielkiej ilości uczestników. Odnoszę wrażenie że przeoczyliśmy moment w którym powinno się ograniczyć tą otwartość bazując na pracy społecznej naszych koleżanek i kolegów. Teraz mleko się wylało i może Zarząd powinien przemyśleć komercyjne podejście do problemu. Na przykład przez umowy o dzieło z zaakceptowanymi osobami. To taka luźna myśl gdy się ma w ewidencji 1600 członków a koszty umów np. przez podniesienie składek. Średnio mi się podoba wpisowe 500 zł. Może lepiej byłoby przyjąć zasadę uczestnictwa w projektach po rocznym stażu w Stowarzyszeniu. To takie spokojne przemyślenia dotyczące bieżących problemów chociaż ciężko zmusić się do pisania po tak długim okresie. Szkoda byłoby gdyby to wszystko diabli wzięli po tylu latach i pewnych sukcesach. Pozdrawiam
  8. Jarek_D

    Kawiarenka pytli

    Podziękowania za pracę dla ustępującego Zarządu i gratulacje dla nowego składu !!! Dużo energii i satysfakcji z pracy dla naszej Polanki !!! Wszystkiego najlepszego, trzymajcie się.
  9. No cóż, takie czasy...... mam obawy, że "to se ne wrati" ? Jako przedstawiciel "polankowej grupy ryzyka" jestem za webinarem. Zastanawiam się tylko jak przenieść do sieci atmosferę i wartości "zajęć w podgrupach".?
  10. Jarek_D

    VitaeApis new

    Nie masz racji. 9.11.2018 r. organizacje pszczelarskie ( PZP, Zawodowi, Śląski związek i Polanka ) wystosowały do ministra list otwarty z ostrym protestem przeciwko podjęciu decyzji o dopuszczeniu stosowania neonikotynoidów w zaprawach nasiennych. Jeszcze raz przytoczono wszystkie argumenty środowiska pszczelarskiego przeciw tym pestycydom. Na zakończenie wyrażono gotowość do rozmów i prośbę o spotkanie. 30.01.br. pan minister ponownie znalazł czas dla pszczelarzy i dowiedzieliśmy się, że priorytetem krajowego rolnictwa jest uprawa rzepaku i chcąc powiększać jego areał oraz uzyskiwać wysokie plony niezbędne są neonikotynoidy i tyle....... I taka jest prawda, można sobie protestować
  11. Byłem na tym spotkaniu. Również J.Kasztelewicz i P.Mrówka z Zawodowych, prezes Bińko z towarzyszką z Katowickiego, prezes Kołtowski + 1 z PZP i prof. Z Lipiński. Minister to twardy zawodnik, nie dał najmniejszej szansy na zmianę decyzji w sprawie neonikotynoidów. Ma swoje analizy i opracowania wskazujące na znikomą szkodliwość dla pszczół neonokotynoidów w zaprawach nasiennych. Powstaje Narodowy Fundusz Promocji Rzepaku, znacznie powiększy się areał, a z funduszu będą również środki dla pszczelarzy. Program w swoich założeniach ma być nastawiony na wykorzystanie łupin ziaren po odbiorze oleju do produkcji preparatów białkowych. Dzięki zaprawom nasiennym jakość tegorocznych zasiewów rzepaku wg. ministra jest rewelacyjny. Po za tym,szkodliwość dla pszczół w przypadku zapraw jest znacznie mniejsza niż przy kilkukrotnym oprysku na kwiaty. Neonikotynoidy w zaprawianych nasionach nie gromadzą się w zbiornikach z których pszczoły pobierają wodę deszczową. Profesor Lipiński nieśmiało zwrócił uwagę na wyjątkową szkodliwość synergii fungicydów z neonikotynoidami. Jeżeli naukowcy wynajdą równie skuteczny środek a mniej szkodliwy dla pszczół, wtedy możliwa będzie rezygnacja z neonikotynoidów. Nie pomogły argumenty kolegów zawodowców, że po rzepaku rodziny w widoczny sposób słabną. Pan minister otrzymał raport z polskich badań nad szkodliwością neonikotynoidów dla zapylaczy który nie spotkał się z zainteresowaniem odbiorcy. Nie i nie ma dyskusji. Tyle w głównym temacie. Ponadto są pieniądze na akcje promocyjne i medialne a ministerstwo oczekuje na propozycje . Prezes Bińko nietrafnie zaproponował wznowienie produkcji Apifosu na warrozę, nietrafnie bo preparaty fosforoorganiczne są w unii zabronione i otrzymał ripostę od ministra. Trwało półtorej godziny. Pozdrawiam Jarek.
  12. Przy takim ograniczeniu i widoczną warrozą to może być kłopot z tymi pszczołami które mają wykarmić pszczołę zimową i przerobić zimowe zapasy. Pozdrawiam Jarek D.
  13. Jarek_D

    Kto nie chce używać trucizn.

    Janusz, na jaki okres ograniczyłeś czerwienie i w którym momencie sezonu ? Odnośnie uproszczonego pomiaru to można kontrolować osyp warrozy w rodzinach o podobnej sile i podobnym porażeniu, tylko taka próba wymaga co najmniej miesięcznego zamknięcia matki np. w lipcu, Niestety wszystko się zmienia i warroza nie jest ta sama co jeszcze kilka lat temu, Wydawało mi się kontrola naturalnego osypu w połowie lipca pozwala ocenić stopień porażenia i jeszcze szybko zadziałać, aby silniej zainfekowane wyprowadzić do zimy. Tak było przez kilka ostatnich lat, ale to już przeszłość i trzeba szukać innych rozwiązań, Pozdrawiam
  14. Jarek_D

    Wiosenne spotkanie marzec 2018

    Elu, wpłata na konto Polanki, czy hotelu ?
  15. Jarek_D

    Warroza leczyć czy nie leczyc?

    Przez ostatnich kilka lat wierny byłem zasadzie, że decyzję o leczeniu podejmowałem na podstawie kontroli naturalnego osypu warrozy w drugiej połowie lipca. Rodziny w których osyp przekraczał średnią w pasiece traktowałem Beevitalem i to działało. Zwykle po tygodniowym monitoringu na wkładkach było kilka do kilkunastu martwych pasożytów. Taki wynik traktowałem za normalny i nie niepokojący. Dwa lata temu leczenia wymagały 3 rodziny z 17. W ubiegłym roku nie było potrzeby ingerencji. Na wiosnę rodziny wyszły bardzo silne i zbiory w maju do połowy czerwca były ok. Kontrola w lipcu pokazała konieczność leczenia całej pasieki. Od 6 tygodni regularnie podaję Beevital raz w tygodniu i regularnie na wkładkach jest czarno od warrozy. Część rodzin już połączyłem i sytuacja wygląda na opanowaną, ale po zimie łatwo nie będzie. Czy w tym roku warunki pogodowe w jakiś specjalny sposób wpływały na rozwój pasożyta ? A może wiosną znalazły sobie źródło zaopatrzenia. Trzeba będzie skorygować metodą. Ciągle te pszczoły zaskakują i nie pozwalają posypiać Pozdrawiam
  16. Od 1932 r. produkują sprzęt pszczelarski. Dobre, metalowe kraty i izolatory do wszystkich typów uli. http://www.slusarstwo-pietrzak.pl/contact.htm Pozdrawiam
  17. Trzeba zmienić etykietę Stowarzyszenia, którą sami wykreowaliśmy. Ludzie czytają forum. Byłem niedawno na pewnej konferencji pszczelarskiej. Z czym kojarzy się w środowisku Polanka ? Polanka.... to ci co w internecie rozrabiają Sabata. Trochę mało, jednowymiarowo i ...... mało ambitnie. Wróćmy do statutu, jest jeszcze ponad miesiąc na dyskusję. Pozdrawiam
  18. Jarek_D

    Dyskusja o dyskusji

    Jeżeli ma być kreatywnie Kolego Prezesie, mając na uwadze, że dyskusja będzie wielowątkowa, a sytuacja jest taka jak każdy widzi proponuję krótko i wieloznacznie. Był Zagajnik, jest Polanka, niech będzie Kretowisko. ps. w pasiece śnieg, ziemia przez mróz utwardzona, a te dzielne zwierzątka nie zważając na smog wielkie kupy świeżej gleby usypują. Będzie dobrze. Pozdrawiam
  19. Jarek_D

    Kto nie chce używać trucizn.

    Panie Czesławie, od lat nie stosuję trucizn i potwierdzam, że można. Jak czytam wpisy niektórych kolegów, że obecnie to nie wystarczy "walić chemię" po pożytku lipowym jak to dawniej bywało, ale trzeba kilka razy w sezonie to skóra cierpnie. Dennica osiatkowana to "konieczna konieczność". Obraz z dennicy to pełna informacja o sytuacji w rodzinie w tym również o stopniu porażenie warrozą i tym samym o konieczności interwencji. Nie rozumiem tych kolegów którzy stosują preparaty na warrozę bez wiedzy o stopniu porażenia rodzin. Odnośnie konstrukcji dennic to zdecydowanie preferuję wersje które pozwalają na swobodny osyp odpadów i pasożytów pod ul. To jest ważne głównie w okresie letnim gdy nie ma czasu na częste czyszczenie szufladek. Gdy się tego nie zrobi to po tygodniu mamy motylicę i pleśń na zgubionych przez pszczoły obnóżach. Pszczoły tego nie wyczyszczą. Otwarta dennica to dobre wietrzenie w czasie upałów i w okresie rójkowym. Nie wierzę w możliwość powrotu spadłej pod ul warrozy z powrotem do rodziny i tu zgadzam się z Andrzejem. Szufladki wracają u mnie na krótko, na 2 tygodnie w połowie lipca do monitorowania warrozy, a potem w październiku i zostają do późnej wiosny. Teraz, okresowa kontrola szufladek to informacje o sile rodziny, usytuowaniu kłębu, stopniu zużycia zapasów i poziomie porażenie warrozą. Dzięki za podjęcie tematu. Pozdrawiam
  20. Jarek_D

    Podsumowanie sezonu

    Dziwny sezon. Rzepak kwitł, a pszczoły przyniosły jakiś ciemny wielokwiat Akacja nie kwitła. Lipowego miodu u mnie też nie było, znów ciemny wielokwiat (zbadałem na obecność spadzi - śladowa ). Ostatnie miodobranie po nawłoci i po upałach, ciemny, gęsty miód tym razem nektarowo-spadziowy. Praktycznie zero warrozy pozwoliło na odbiór ostatniego miodu na początku września. Na szczęście zupełny bra\k rabunku i bezproblemowe łączenia rodzin. Mało pyłku i to źle rokuje na wiosnę., ale na razie rodziny do zimy wyszły silne. Trzeba być dobrej myśli.
  21. Jarek_D

    Co jest grane ?

    W pobliżu pasieki kwitły łany rzepaku, a miód ma kolor dobrej, mocnej herbaty. Pierwszy raz coś takiego - co jest grane ?
  22. Jarek_D

    Co na warozę w sezonie

    Piotrze, słabym punktem jest to że trzeba kupić kolejny gadżet, mam ich piętnaście i jeszcze nie używałem. A może (jeżeli już musisz ) wystarczy zamknąć matkę w zwykłej klateczce. Wrzesień - październik, nie powinno być problemu. Jak żyć z warrozą, to przez te wszystkie lata temat wygląda na opanowany. To nie jest już problem techniki zwalczania tylko etyki. Dla jasności mam, na myśli spokój pszczelarskiego sumienia w relacjach na styku pszczelarz-klient konsument. Zdrowia życzę, refleksji i spokojnej nocy.
  23. Jarek_D

    Węza z praski

    To się pośpiesz z tą realizacją bo robi się coraz cieplej, a przy wyższych temperaturach praca idzie ślamazarnie bo arkusze węzy na prasce wolno stygną. Z tą kruchością to wystarczy tylko delikatnie się z nią obchodzić. Łatwo się łamie po przestygnięciu już przy temperaturze w pomieszczeniu 18 stopni. Ale zabawa jest przednia, polecam . Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...