Skocz do zawartości


Zdjęcie

Co tam Panie u prezydentów i ministrów...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
139 odpowiedzi w tym temacie

#21 filip

filip
  • Użytkownik
  • 198 postów

Napisano 26 październik 2019 - 18:25

dziwi mnie jedno,  wypisujecie  bajki pisząc  że odpowiedni statut jakiejś organizacji w tym wypadku PZP zmieni sytuację w pszczelarstwie, dorośli ludzie a wierzą w bajki.  Żaden statut nawet przedyskutowany  przez  wszystkich pszczelarzy i zakładający bardzo szczytne cele i ideały  nic nie zmieni bo to tylko zapisane kartki papieru. Wszystko zależy od człowieka, jego postrzegania rzetelnego wykonywania obowiązków na stanowisku na które zgodził się kandydować i na które został wybrany. I tu  jest problem bo do gremiów w jakimś zakresie władczych nie chcą kandydować  w tym przypadku pszczelarze ideowi , o dużym autorytecie moralnym. Taka sytuacja nie dotyczy tylko pszczelarzy. Według mnie  sytuację w PZP należy rozpatrywać całościowo bo zarząd , rada PZP to nie całe pszczelarstwo , a podstawą są koła pszczelarskie Miałem okazję uczestniczyć na zaproszenie  kolegi w  2 zebraniach koła  podczas którego oprócz spraw bieżących , przeprowadzane były również szkolenia  przez wykładowców których nawet Polanka by się nie powstydziła opłaconych  prawdopodobnie z  funduszy koła, bo nie słyszałem żeby od pszczelarzy żądano zapłaty za uczestnictwo w szkoleniu.  Według mnie to nie właźmy na  podwórko  sąsiada jak nas nie proszą.



#22 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2829 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 26 październik 2019 - 19:08

To wchodzenie niezaproszonym na cudze podwórko obowiązuje dwie strony. Nikt nieproszony nie powinien uważać się za reprezentanta kogoś bez wiedzy i woli tegoż. Kim jest w kole pszczelarzy i na szczeblu baronatu delegat? Jakie ma prawa i obowiązki? Według statutu jest NIKIM! Za nic nie odpowiada, nie ma żadnych praw, z niczego i przed nikim się nie rozlicza, nie można go wymienić jak zawodzi. Może go wywalić z funkcji organ nadrzędny, który go na tą funkcję nie powołał – bez woli i wiedzy zwykłego "suwerena". Te sprawy powinien regulować statut, szczególnie w organizacji federacyjnej. Czy to jest normalne, że prezydent PZP z jednej strony reprezentuje wg swego mniemania wszystkich pszczelarzy, a z drugiej strony oszukuje ludzi na Allegro? Zajmuje się przemytem leków weterynaryjnych? Przecież nie pozwę go za to przed sąd cywilny, bo to nie przestępstwo, a przewinienie. Sądu organizacyjnego nad nim nie ma z definicji – pełen „immunitet”. Czy takie wyczyny prezydenta "wszystkich pszczelarzy" mają ten sam ciężar gatunkowy co oszustwa Paździocha na gaciach? Ja też jestem drobnym, ale też prezydentem i po takim czymś bym się zamiast golenia udusił ze zgryzoty przed lustrem własnymi łapkami. W Polance (w co wierzę), za takie numery członek zarządu poleciałby natychmiast na zbitą buzię, bo tu prezes - nie prezes podlega jak wszyscy pod sąd koleżeński. Tak przynajmniej czytam statut Polanki.


Prezydent pięciu pni.

#23 adamski

adamski
  • Użytkownik
  • 442 postów

Napisano 26 październik 2019 - 19:13

A może dlatego tak jest, że ludzie ideowi nie mają poparcia wśród tych którzy żyją z pszczelarzy ( producent sprzętu) a nawet pszczelarze dla nich są konkurencją (importerzy). A na dziś dzień to właśnie oni rozdają karty w pszczelarstwie.
Obecny zarząd PZP to chyba właśnie marionetki w ich rękach i kompletnie nie reprezentują pszczelarzy tylko firmy.

#24 filip

filip
  • Użytkownik
  • 198 postów

Napisano 26 październik 2019 - 19:38

robinhood   naprawdę uważasz  że statut  który będzie miał zapisy  regulujące wszystko to co piszesz  poprawi sytuację jak za tym nie będą stać odpowiedni ludzie  o niezłomnym charakterze, dla których  dobro wspólne pszczelarstwa będzie podstawą działania.  Ja uważam że nie od statutu / konstytucji , przykazań itd. / a  od ludzi ich postawy moralnej zależy to co dzieje się w danej organizacji, wspólnocie, partii itd.



#25 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2829 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 26 październik 2019 - 21:17

Gdy, jak powiadasz – przy naszych życiowych sprawach będą stać odpowiedni ludzie  o niezłomnym charakterze, dla których  dobro wspólne będzie podstawą działania – zbędny stanie się Dekalog, który przecież jest  jakimś statutem. Ale w życiu jest jak jest. Kiedyś możni wieszali drani na krzyżu, dziś możni wieszają krzyże na draniach. Statut ułatwia klasyfikację, a to już coś.


Prezydent pięciu pni.

#26 Atena

Atena
  • Użytkownik
  • 1866 postów

Napisano 27 październik 2019 - 06:30

robinhood   naprawdę uważasz  że statut  który będzie miał zapisy  regulujące wszystko to co piszesz  poprawi sytuację jak za tym nie będą stać odpowiedni ludzie  o niezłomnym charakterze, dla których  dobro wspólne pszczelarstwa będzie podstawą działania.  Ja uważam że nie od statutu / konstytucji , przykazań itd. / a  od ludzi ich postawy moralnej zależy to co dzieje się w danej organizacji, wspólnocie, partii itd.

 Nawet aniołowie "muszą" mieć jakąś podstawę prawną aby działać... Tu nie chodzi o dobrą wolę, tu chodzi o zbiór zasad które winne obowiązywać wszystkich którzy je wcześniej zaakceptowali.



#27 daro

daro
  • Użytkownik
  • 1678 postów

Napisano 27 październik 2019 - 09:46

 Czy to jest normalne, że prezydent PZP z jednej strony reprezentuje wg swego mniemania wszystkich pszczelarzy, a z drugiej strony oszukuje ludzi na Allegro? Zajmuje się przemytem leków weterynaryjnych? Przecież nie pozwę go za to przed sąd cywilny, bo to nie przestępstwo, a przewinienie. Sądu organizacyjnego nad nim nie ma z definicji – pełen „immunitet”.

Już Koledze kiedyś pisałem, rzekomo nie składałeś doniesienia do prokuratury bo zajął się nim Pan JJ . Na swoje twierdzenia trzeba mieć świadków i dowody i twarde podeszwy do dreptania po korytarzach prokuratur i sądów . Pozwać przed sąd cywilny może każdy za cokolwiek , ot choćby za obsrane przez pszczoły gacie ( rzeczoznawca sądowy ) . Pisanie na forach to jak szczekanie psa za bramą, poza hałasem żaden strach  , pisanie doniesienia do sądów wymaga więcej niż kalumnii . Trzeba mieć twarde dowody .

Skoro składał Kolega doniesienie do prokuratury ( tej dobrej , nie ziobrowej) to rzeczona ma psi obowiązek poinformować składającego o wyniku postępowania a w razie umorzenia o powodach oraz możliwości składania zażalenia na umorzenie . 

Tu aby nie być gołosłownym wyciąg z prawa farmaceutycznego -

 

Art. 124a. Wprowadzanie do obrotu lub stosowanie niewpisanych do Rejestru produktów leczniczych weterynaryjnych
1. Kto wprowadza do obrotu lub stosuje niewpisane do Rejestru Produktów Leczniczych Dopuszczonych do Obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, o którym mowa w art. 28 Rejestr Produktów Leczniczych Dopuszczonych do Obrotu na terytorium RP, produkty lecznicze weterynaryjne,
podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
2. Tej samej karze podlega osoba odpowiedzialna za zwierzęta, która dopuszcza do stosowania u zwierząt produkty lecznicze weterynaryjne niedopuszczone do obrotu.
Art. 124b. Wytwarzanie lub dostarczanie sfałszowanego produktu lub substancji
1. Kto wytwarza sfałszowany produkt leczniczy lub sfałszowaną substancję czynną,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 5.
2. Tej samej karze podlega osoba, która dostarcza lub udostępnia odpłatnie albo nieodpłatnie sfałszowany produkt leczniczy lub sfałszowaną substancję czynną, lub przechowuje w tym celu sfałszowany produkt leczniczy lub sfałszowaną substancję czynną.
Art. 125. Wytwarzanie, import lub obrót produktami leczniczymi bez zezwolenia 1. Kto bez wymaganego zezwolenia wykonuje działalność gospodarczą w zakresie wytwarzania lub importu produktu leczniczego,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
2. Tej samej karze podlega, kto wykonuje działalność gospodarczą w zakresie:
1) wytwarzania produktu leczniczego terapii zaawansowanej – wyjątku szpitalnego bez wymaganej zgody;
2) obrotu produktami leczniczymi bez wymaganego zezwolenia.

Jest grzechem sprowadzanie amitrazy z Chin czy Czech ale bandyctwem jest sprowadzanie kumafosu który nie dość że odkłada się w wosku to jeszcze przedostaje się z wosku do miodu i pierzgi.

Ale lepiej propagować kupno testera na syfilis niż doprowadzić do zamknięcia burdelu tfu domu publicznego ( rzekomo pierwsze niemoralne) . Przy pierwszej  opcji zyskują wszyscy . Owca żyje i wilk się najadł.



#28 Karpacki

Karpacki
  • Moderator
  • 1556 postów
  • LokalizacjaBerest

Napisano 27 październik 2019 - 10:18

Już Koledze kiedyś pisałem, rzekomo nie składałeś doniesienia do prokuratury bo zajął się nim Pan JJ . Na swoje twierdzenia trzeba mieć świadków i dowody i twarde podeszwy do dreptania po korytarzach prokuratur i sądów . Pozwać przed sąd cywilny może każdy za cokolwiek , ot choćby za obsrane przez pszczoły gacie ( rzeczoznawca sądowy ) . Pisanie na forach to jak szczekanie psa za bramą, poza hałasem żaden strach  , pisanie doniesienia do sądów wymaga więcej niż kalumnii . Trzeba mieć twarde dowody .

Szanowny kolego. Zaczyna być już nudne, ciągłe podważanie kolegi , tego co zostało wykonane po stwierdzeniu, że w określonym czasie w Domu Pszczelarza , pod etykietą i banderolą i certyfikatem PZP , sprzedawano pochodzący z importu miód , rzekomo gryczany, a w rzeczywistości będący mieszanką miodów pozyskiwanych od wczesnej wiosny,do późnej jesieni. Wszystko zostało wykonane zgodnie z obowiązującym prawem, i z każdej instytucji jakie miały coś do powiedzenia w tej sprawie , zostały przesłane dokumenty, które w większości były publikowane na tym forum.  Kolega jednak nadal uważa , że były to "kalumnie i szczekanie psa". Pisze też coś o świadkach i "twardych podeszwach" .  Wszystko było spełnione. Jeśli jednak nic z tego do kolegi nie przemawia, mam propozycję.  Posiadamy jeszcze, zabezpieczone "na wszelki wypadek" oryginalne opakowania z tym miodem , z banderolami, paragonami i to niezależne od siebie w dwóch osobnych miejscach.  Chętnie więc , przekazali byśmy koledze te "twarde dowody", a kolega jako wybitny znawca prawa , wykona to co myśmy zrobili , i uzyska bardziej zadowalający wynik.   Może koledze uda się, ze zrozumieniem wytłumaczyć sens jednej z wielu odpowiedzi , jakie otrzymaliśmy na naszą interwencję.  Kiedy zarzutem było że w opakowaniu , według etykiety podpartej certyfikatem, miał znajdować się polski miód gryczany, w rzeczywistości znajdował się miód niewiadomego pochodzenia, wielkowiatowy, w którym znaleziono pyłki roślin , nie występujących w naszej strefie klimatycznej, odpowiedź była taka ,że "nie stwierdzono , aby miód był fałszowany". Ile jeszcze razy , trzeba to powtarzać, aby kolega zrozumiał , na czym polegał bezsens podejścia do tej sprawy , organów za to odpowiedzialnych ??.

Pozdrawiam.



#29 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2829 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 27 październik 2019 - 10:20

Już Koledze kiedyś pisałem, rzekomo nie składałeś doniesienia do prokuratury bo zajął się nim Pan JJ . Na swoje twierdzenia trzeba mieć świadków i dowody i twarde podeszwy do dreptania po korytarzach prokuratur i sądów . Pozwać przed sąd cywilny może każdy za cokolwiek , ot choćby za obsrane przez pszczoły gacie ( rzeczoznawca sądowy ) . Pisanie na forach to jak szczekanie psa za bramą, poza hałasem żaden strach  , pisanie doniesienia do sądów wymaga więcej niż kalumnii . Trzeba mieć twarde dowody .

Skoro składał Kolega doniesienie do prokuratury ( tej dobrej , nie ziobrowej) to rzeczona ma psi obowiązek poinformować składającego o wyniku postępowania a w razie umorzenia o powodach oraz możliwości składania zażalenia na umorzenie . 

Tu aby nie być gołosłownym wyciąg z prawa farmaceutycznego -

Jest grzechem sprowadzanie amitrazy z Chin czy Czech ale bandyctwem jest sprowadzanie kumafosu który nie dość że odkłada się w wosku to jeszcze przedostaje się z wosku do miodu i pierzgi.

Ale lepiej propagować kupno testera na syfilis niż doprowadzić do zamknięcia burdelu tfu domu publicznego ( rzekomo pierwsze niemoralne) . Przy pierwszej  opcji zyskują wszyscy . Owca żyje i wilk się najadł.

3305415.jpg


Prezydent pięciu pni.

#30 daro

daro
  • Użytkownik
  • 1678 postów

Napisano 27 październik 2019 - 10:59

Szanowny kolego. Zaczyna być już nudne, ciągłe podważanie kolegi , tego co zostało wykonane po stwierdzeniu, że w określonym czasie w Domu Pszczelarza , pod etykietą i banderolą i certyfikatem PZP , sprzedawano pochodzący z importu miód , rzekomo gryczany, a w rzeczywistości będący mieszanką miodów pozyskiwanych od wczesnej wiosny,do późnej jesieni. Wszystko zostało wykonane zgodnie z obowiązującym prawem, i z każdej instytucji jakie miały coś do powiedzenia w tej sprawie , zostały przesłane dokumenty, które w większości były publikowane na tym forum.  Kolega jednak nadal uważa , że były to "kalumnie i szczekanie psa". Pisze też coś o świadkach i "twardych podeszwach" .  Wszystko było spełnione. Jeśli jednak nic z tego do kolegi nie przemawia, mam propozycję.  Posiadamy jeszcze, zabezpieczone "na wszelki wypadek" oryginalne opakowania z tym miodem , z banderolami, paragonami i to niezależne od siebie w dwóch osobnych miejscach.  Chętnie więc , przekazali byśmy koledze te "twarde dowody", a kolega jako wybitny znawca prawa , wykona to co myśmy zrobili , i uzyska bardziej zadowalający wynik.   Może koledze uda się, ze zrozumieniem wytłumaczyć sens jednej z wielu odpowiedzi , jakie otrzymaliśmy na naszą interwencję.  Kiedy zarzutem było że w opakowaniu , według etykiety podpartej certyfikatem, miał znajdować się polski miód gryczany, w rzeczywistości znajdował się miód niewiadomego pochodzenia, wielkowiatowy, w którym znaleziono pyłki roślin , nie występujących w naszej strefie klimatycznej, odpowiedź była taka ,że "nie stwierdzono , aby miód był fałszowany". Ile jeszcze razy , trzeba to powtarzać, aby kolega zrozumiał , na czym polegał bezsens podejścia do tej sprawy , organów za to odpowiedzialnych ??.

Pozdrawiam.

To nie o miód chodzi Kol.Karpacki. Na ,,fałszowanie,, miodu jest przyzwolenie WSZYSTKICH .  Jeśli nie czynne to bierne .Prezesowi znikła stopka  o kupażowaniu .

Nazywanie miodu słonecznikowego lipowym nie jest przestępstwem . Za to jest  grzywna .

 

 Za niewłaściwe oznakowanie produktu spożywczego -

 

Błędem po stronie producenta i sprzedawcy jest zarówno nie zamieszczanie istotnych dla konsumenta informacji (jak cena, skład produktu), a także nadmierna fantazja w ich opisywaniu. Według danych Inspekcji Handlowej, od 25 do 30 % produktów spożywczych jest nieprawidłowo oznakowanych, a niechlubny prym wiedzie tutaj żywność typu eko. Przedsiębiorcy postanowili wykorzystać modę na zdrowe odżywianie i nie zwracając uwagi na ścisłe wytyczne dla tego rodzaju produktów (powinny zawierać co najmniej 95% składników pochodzenia naturalnego), upiększają etykiety informacjami o ekologicznym pochodzeniu żywności.

Kara jest max 1000 pln . Sprzedawanie miodu słonecznikowego nie truje ludzi , sprzedawany jest miód . Kumafos tak .Kolego mogą Ci zarzucać że miód fałszujesz ale jak tego nie robisz to robią Ci tylko reklamę .

P.S. Czemu Polanka zaprasza Łysonia największego jeśli nie jedynego producenta sprzętów do takich praktyk ? 

Np. -https://www.youtube....h?v=AoKDT-OBE0M

Tak nazwane standaryzacja miodu .  Ładnie ?  Per Tomek .( Łysoń )

 Kurcze Lem kiedyś pisał replikant w domyśle klon. Boże klonów nie posiadam replikantów się nie spodziewam.

1558357904_gncwch_600.jpg



#31 Borowy

Borowy
  • Użytkownik
  • 506 postów

Napisano 27 październik 2019 - 11:23

W oryginale nie wystapiło "obsikał" ;-)

#32 Karpacki

Karpacki
  • Moderator
  • 1556 postów
  • LokalizacjaBerest

Napisano 27 październik 2019 - 12:28

To nie o miód chodzi Kol.Karpacki. Na ,,fałszowanie,, miodu jest przyzwolenie WSZYSTKICH .  

 

I tyle by wystarczyło jako odpowiedź. Bez potrzeby umieszczania przekopiowanego nie wiadomo skąd memu, i bez mieszania do tego firmy produkującej sprzęt i wykładni prawnej co jest "dozwolone" , co karalne a co dzieje się z przyzwoleniem "WSZYSTKICH" .  Kto dał koledze prawo wypowiadania się w imieniu WSZYSTKICH ???  Ja np. nie dawałem koledze takiego prawa. Jak myślę wielu innych też. A może kolega wypowiada się jako PZP?

 

Rozumiem z tego , że nie chce kolega tych twardych dowodów?  Ciekawe co by kolega z tym zrobił? 


  • marbert lubi to

#33 daro

daro
  • Użytkownik
  • 1678 postów

Napisano 27 październik 2019 - 15:51

Po pierwsze Kol.Karpacki to nie są dowody , tzn . Kolega twierdzi że tak , adwokat pozwanych rozniósł by te twierdzenia w pył. Kiedyś był ktoś co się nazywał przysięgły próbo biorca . Ma kolega dowody na to że te słoiki to te same na które opiewa rachunek ?

Ma kolega kasę na biegłych , adwokatów ?

Kolego WSZYSCY ,  Polanka uczestniczyła w rajdzie dla pszczół .

Trasa 2017 -

  1. Stróże – Sądecki Bartnik
  2. Biszcza – PH Barć
  3. Łukowa – Pszczelarz Kozacki

Że o rzeczonej firmie jako sponsorze nie wspomnę . Kolega protestował że czego można uczyć się u kupażowników  miodu ? Nie ? To  wszyscy , z Kolegą.

 

Reklama pszczelarstwa  ? Ja na miejscu firmy też bym dał kasę.

Cieszę się że taka firma handlująca , produkująca sprzęt pszczelarski jest w Polsce . Ba , jestem nawet dumny ale firma żyje z nas nie z pszczół . To się nazywa konflikt interesów.

P.S. O takich ,,dowodach ,, pisałem Prezesowi ale wiem jak takie rzeczy wyglądają w sądach .

Kol Karpacki a kumafos , Kumafos cacy czy be ? Zieniewicz odwalający kolejne przypały .. Cacy czy be ?



#34 Karpacki

Karpacki
  • Moderator
  • 1556 postów
  • LokalizacjaBerest

Napisano 27 październik 2019 - 20:59

Po pierwsze Kol.Karpacki to nie są dowody , tzn . Kolega twierdzi że tak , adwokat pozwanych rozniósł by te twierdzenia w pył. . Ma kolega dowody na to że te słoiki to te same na które opiewa rachunek ?

Żałować należy, że z takim przygotowaniem prawniczym jakie kolega prezentuje, nie chce się on podjąć żadnych takich działań, jakich domagał by się od nas  Oczywiście że mamy dowody, że posiadane przez nas słoiki , są z tej samej partii i terminu rozlewu , jak słoiki przekazane do analizy, ale i tak nic z tego , bo "adwokat pozwanych rozniósł  by te twierdzenia w pył". Nic dziwnego, skoro są tacy adwokaci , którzy szefostwo Amber Gold , też uważają że powinni zostać uniewinnieni.  A co do kolegi roli , jaką tutaj prezentuje, to przypomina mi się tylko takie powiedzenie , że "dał bóg kupca, a diabeł faktora" 

O kumafos proszę mnie nie pytać , bo to nie moja działka, a chociażbym powiedział że, "cacy lub be" to i tak "adwokat rozniósł by te twierdzenia w pył". Zwłaszcza mając takie wsparcie, jakie prezentuje kolega w większości spraw jakie są prezentowane. Zamiast więc "wykładni prawnej" jaką tu kolega prezentuje przy różnych okazjach, niech kolega pokaże że potrafi też swoją wiedzę wykorzystać w praktyce.

Pozdrawiam



#35 daro

daro
  • Użytkownik
  • 1678 postów

Napisano 28 październik 2019 - 08:19

 

nie chce się on podjąć żadnych takich działań, jakich domagał by się od nas

Kolego ja się od Was ( nie bardzo rozumiem kogo ) niczego nie domagam .Ja to nazywam upierdliwość starcza .

Nie będę wspierał walki z wiatrakami. Swoje sprawy potrafię załatwiać  sam . Krytykuje się handel Ukraińskim miodem a jednocześnie współpracuje z handlarzami i pomocnikami w tym ,, procederze,, . Kolego zmienianie świata zaczyna się od siebie i  porządki robi na swoim podwórku . Ja  Prezentowi 5 pni napisałem że i mając 5 uli można mieć pozamiatane . Dobrze to rozumie i z obawy nie pisze wprost , bo boi się odpowiedzialności prawnej . Zresztą nie słusznie .

Zajmuje się kolejnym zbawianiem świata .Raz już zbawiał , atomówkami .

P.S. Pokazywać swoją wiedze w praktyce tzn . mam za Was iść do sądu ? Napiszcie pełnomocnictwa zapłacie za pozwy i adwokata , bo słabo się orientuje w szopce na sali sądowej . Nie ? 



#36 Beton

Beton
  • Użytkownik
  • 249 postów

Napisano 28 październik 2019 - 18:59

 

List otwarty barona do baronów

 

Link do listu (nie czytaj plebsie, bo nie do ciebie adresowany :( )

http://www.zwiazekps...mid=xrIC y2oXfo=

 

Jest i druga strona medalu, odpowiedź PZP:

http://pzp.biz.pl/wp...ist-otwarty.pdf

 

 

 

 



#37 an500

an500
  • Użytkownik
  • 198 postów

Napisano 28 październik 2019 - 20:23

Dawniej zwyciescy - rezali

Pozniej - nie brali jencow

Obecnie - wyp....ja

 Pewnie tu jest rozwiazanie.



#38 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2829 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 28 październik 2019 - 22:11

Muszę powiedzieć, że podoba mi się to co prezydent Dylon podpisał. Szkoda rzeczywiście tej kiepskiej polityki medialnej i ogólnie informacyjnej. Z boku może to wyglądać tak, że pszczelarze nie potrafią zrobić użytku z internetu. Najszybsza w informowaniu okazuje się Polanka, choć nie zawsze ma dostęp do informacji źródłowej. Czekanie na kolejne wydanie PP to niedopuszczalna w naszych czasach miesięczna bezwładność informacyjna. Może wreszcie PZP powoła rzecznika prasowego, który wypowiadał by się oficjalnie w sprawach tej organizacji. Bez tego królować będą plotki. Ale gdy się powiedziało A, trzeba powiedzieć B. Czy te statuetki wolsztyńskie są ważne?

Co do "Bartnika" to ostrzegałem. Manipulacje mandatowe były jedynym sposobem na udział T. Sabata w zjeździe i prezes Walewski nie zawahał się zamanipulować. Byłem chyba jedynym, który żądał wyjaśnień. Może czas, by T. Sabat wypełnił prawomocny wyrok sądu koleżeńskiego WZP Kraków, a jak nie, to fora ze dwora za działanie na szkodę organizacji. Ostatecznie zaszkodził jej znacznie bardziej niż ja. :D  Mnie przynajmniej przyjęli do Polanki. Jego wątpię by ktoś zechciał. Może jaki transfer zagraniczny?


Prezydent pięciu pni.

#39 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2829 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 30 październik 2019 - 03:59

Po kilkakrotnym uważnym przeczytaniu odpowiedzi Zarządu i prezydenta na list otwarty barona do baronów naszło mnie kilka refleksji. Moim skromnym zdaniem atak na Piotra Krawczyka jest nieuzasadniony. To jedyny człowiek, który rozumie skuteczną politykę informacyjną i robi ją przez łzy. Powodem całego zamieszania u władzy jest właśnie nieinformowanie członków organizacji o najważniejszych sprawach. Cały czas pisany jest serial „Świętokrzyska za zamkniętymi drzwiami”. Jeżeli przyjąć za logiczne, że w PZP – organizacji federacyjnej - istnieje informacja niejawna, to powinna tam zaistnieć stosowna kancelaria dla dokumentów niejawnych. Przerabialiśmy wcześniej zabawne historie, kiedy to exprezydent zasłaniał się tajemnicą handlową, jakby był prywatnym właścicielem biznesu pod nazwą PZP, który uskuteczniał za parszywą woalką, zaciągając cichuteńkie kredyty, lub zajmując się prywatnym importem apifarmaceutyków i sprzedażą ich poza kasą fiskalną. Prywatną , czy organizacyjną – obojetne. Gdyby pszczelarze byli informowani o niektórych śmierdzących sprawach – nie byłoby tych spraw. Sprzyja temu bierność komisji rewizyjnej, która przyjmuje niesłusznie, że rozlicza się tylko po fakcie i tylko przed zjazdem raz na cztery lata po odebraniu statuetek. Jeżeli tak ma być nadal, to dla mnie jest ona niepotrzebna. Problemy rodzą się, gdy działacze działają za parawanem. Dla mnie nie jest przykładowo zrozumiałą polityka kadrowa polegająca na przywożeniu w teczce kolejnych dyrektorów Domu Pszczelarza o zerowych kwalifikacjach (że przypomnę kuriozalny eksperyment kadrowy z młodziutkim absolwentem Pszczelej Woli) bez ponoszenia konsekwencji za to, a następnie dziwienie się, że sprawy finansowe są pod kreską. W cywilizowanym świecie takie sprawy rozstrzygają konkursy na stanowisko.  Absolutnie nie piję tu do Pana Bodziocha, którego działaniom przyglądam się akurat z życzliwością, ale i on pewnie czułby się pewniej z mocną legitymacją konkursu. Chciałem nieśmiało przypomnieć, że z woli ks. Ostacha jestem współwłaścicielem tej nieruchomości i wszelkie ruchy przy niej powinny być ze mną konsultowane społecznie, mimo wywalenia mnie z PZP. Na udawaniu że takie coś nie istnieje  polegała bezczelność exprezydenta, która za kadencji aktualnego znacznie się zmniejszyła, ale istnieje nadal. Dla mnie DP to obiekt powierzony niefortunnie pod nieudolny lub cyniczny zarząd PZP z powodu luk w przepisach i niedomówień prawa. Właściwym prawdopodobnie byłoby określenie – zawłaszczony przez PZP i usilnie przygotowywany do reprywatyzacji poprzez ruinowanie. Za prezydentury Tadeusza Dylona coś się zmieniło, ale ostatecznie nie wylazło spod dywanu i aktualny prezydent zbyt słabo odciął się od przeszłości klepiąc się po pleckach w Andrychowie z prezydentami – seniorami, którzy zagrali z nim w bambuko w Wolsztynie. Zobaczymy, jak będzie niedługo na Jasnej Górze.  Pan T. Dylon zdaje się robic wrażenie człowieka nie zdającego sobie sprawy z ciężkiej sytuacji pszczół (liczne upadki rodzin na jesieni) i że będzie to wykorzystane przez niektórych baronów przeciw niemu (neonikotynoidy za wydudkanie na strychu przez ministra). Również naganianie większości pszczelarzy (zaskoczonych obowiązkiem posiadania SB lub RHD dla załapania się na refundacje) pieszo, z pochwą na szyi i z hobokiem miodu do mieszaczy – w celu uzyskania farkury RR, będzie mu wypominane przez „demokratyczną opozycję” nie znającą pardonu. Czy koncentracja KPWP na mniejszej liczbie uprawnionych nie spowoduje kolejnego wzrostu cen refundowanego sprzętu? Bo nieprzerobione do Sylwestra pieniądze w przyszłym roku przepadną? Wydaje się , że prezydent również niepotrzebnie angażuje się w niejasne powiązania piarowskie z fundacją Apikultura nie mogącą się zdecydować, czy jest fundacją bez przydomka o wyższej użyteczności publicznej, czy prywatnym biznesem (niepublikowany statut, brak witryny w necie, podwójna rejestracja w KRS). Na styku organizacji pszczelarskich z prywatnym biznesem przypadkowo zajmującym się handlem akurat miodem i to niepolskim – zawsze nieświeżo pachniało. Ale - coś być musi do cholery za zakrętem!. Być może mam wypaczone poglądy na niektóre pszczelarskie sprawy, ale na usprawiedliwienie mam fakt, że jestem przez swą reprezentację o zasięgu ogólnopolskim chronicznie niedoinformowywany, a więc mogę podejrzewać, ze ktos uznał, że durniem łatwiej rządzić i łatwiej go reprezentować. Byle do zjazdu – będzie się działo! Chyba, że tradycyjnie zostanie odwołany.


  • maniek_mb lubi to
Prezydent pięciu pni.

#40 Atena

Atena
  • Użytkownik
  • 1866 postów

Napisano 31 październik 2019 - 07:35

  Szef Krajowej Rady Izb Rolniczych zapowiedział że zaraz po ukształtowaniu się nowego/starego rządu zechce spotkać się z nowym/starym ministrem od rolnictwa aby przedyskutować/wymóc na urzędniku zwiększenie roli "ciała społecznego" jakim jest Izba, które obecnie ma raczej rolę fasadową. 

  Jawi się okazja aby przypomnieć się Izbom że istnieje coś takiego jak PSZCZELARSTWO i zażądać aby w nowym rozdaniu dziedzina ta znalazła swoje należne miejsce! 

   Kto i jak miałby z tym tematem wystąpić do Izby... NIE WIEM... ale jest temat.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych