Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy forum umarło ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 Borden

Borden
  • Użytkownik
  • 76 postów

Napisano 22 wrzesień 2019 - 19:35

Witam!

Od kiedy powstała wyłączona dla "VIP-ów"  część forum to reszta tematów  umarła ? Szkoda -  podziały zawsze czynią więcej złego niż dobrego.


  • Atena i lech lubią to

#2 daro

daro
  • Użytkownik
  • 1580 postów

Napisano 23 wrzesień 2019 - 16:21

Tam też szkieletów duchy .

-



#3 marbert

marbert

    Bieszczady, okolice Soliny.

  • Użytkownik
  • 1415 postów

Napisano 23 wrzesień 2019 - 18:05

Jak strach pisać bo Izraelski system inwigilacji działa w ręcach prawych i sprawiedliwych. ;)



#4 Borden

Borden
  • Użytkownik
  • 76 postów

Napisano 24 wrzesień 2019 - 20:33

:D :D :D :D :D :D :D :D :D


  • marbert lubi to

#5 Chewbie

Chewbie
  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Lokalizacjapomorskie

Napisano 26 wrzesień 2019 - 06:47

Nic tak nie ożywia forum, jak zbliżające się dotacje. :)


  • marbert lubi to

#6 marbert

marbert

    Bieszczady, okolice Soliny.

  • Użytkownik
  • 1415 postów

Napisano 30 wrzesień 2019 - 16:00

Polanka jednak jest za dopłatą do ula a nie za obecnie chorym systemem. ;)

Taka jest oficjalna polityka.

 

A że politykę pszczelarską prowadzić trudno jak się jest w mniejszości ale czy na pewno?



#7 Krzyżak

Krzyżak
  • Użytkownik
  • 52 postów

Napisano 01 październik 2019 - 06:36

Zamknięcie granic dla miodu spoza Unii, a nie jakieś dopłaty do ula. To jest klucz do poprawy.



#8 Borden

Borden
  • Użytkownik
  • 76 postów

Napisano 01 październik 2019 - 07:29

Aby lobbować  w jakimś kierunku np ograniczanie wwozu miodu do Polski, dopłaty i inne sprawy potrzebni są fachowcy, a co za tym idzie pieniądze. Pieniądze mają duże organizacje bo dużo zbierają składek / chyba , ze składki zmniejszają tak aby  utrzymać księgową/ . Znaczna część pszczelarzy zrzesza się w małych grupach i z pewnością nie są w stanie cokolwiek osiągnąć w kwestiach prawnych mających znaczenie prawne dla pszczelarzy.

Pasuje to  organizacją  zrzeszającym  wielu członków i dlatego nic w tym temacie się nie zmieni.

Proszę mi powiedzieć kto się odważy z PZP czy też Polanki lub innej organizacji naciskać w sposób dokuczający władzy - mówię o mediach. Napisać  pismo na kwartał do Ardanowskiego to i ja potrafię. Co on z nim zrobi każdy wie. Pisanie, "jęczenie", i wypisywanie mądrości niczego tu nie zmieni. Traktowani jesteśmy jak ... nawet nie mam na to określenia i wszyscy są zadowoleni bo będą dopłaty. Mnóstwo wpisów, krytyki, ocen ale fizycznie nie dzieje się nic - "bo co ja mogę?" - to standardowe myślenie zrzeszonych pszczelarzy, a przywódcą brak pomysłów jak pomagać innym.

Tyle mam do powiedzenia.


  • marbert lubi to

#9 Atena

Atena
  • Użytkownik
  • 1794 postów

Napisano 01 październik 2019 - 09:15

  Trzeba "chcieć chcieć" jak pisał poeta. Praktycznie zgadzam się z Bordenem. Diagnoza trafna... ale w połowie. Na Dolnym Śląsku jest cztery DUŻE organizacje zrzeszone w PZP.  Można powiedzieć rodzina, no może nie w wierze ale herb wspólny, wódz tenże sam, kasa "zapomogowa" wspólna, problemy wspólne tylko, jak to postrzegam - może dobrze wypada na zdjęciu np. w trakcie Ogólnopolskich Dni Pszczelarza organizowanych tu czy tam. Co ponadto? A no tu już trudniej aby powiedzieć że jest  wola aby WSPÓLNIE COŚ ROBIĆ. 

 Tu nie ma sprawy że pszczelarze czegoś nie chcą czy nie widzą. Z rozmów wynika że widzą ale...

 Niektórzy zmęczeni biernością i sposobem działania władz zaczynają przechodzić "na swoje" jeżeli znajdzie się ktoś kreatywny z odpowiednia wiedzą i werwą. 



#10 Borden

Borden
  • Użytkownik
  • 76 postów

Napisano 01 październik 2019 - 09:39

Kolego Atena piszesz cztery organizacje - zgadza się, ale o tym samym charakterze i statucie. Kasa zapomogowa wspólna - nie wspólna tylko zarządu który robi / czytaj : nic nie robi/ to co chce. Czy zapomogowa nie wiem,  nie jestem w stanie policzyć bo nie mam danych.  Problemy wspólne ? Nie ! Problemy są pszczelarzy, a zarządy się bawią. Od biedy ktoś z zarządu coś napisze  w formie płaczu jak jest ciężko pszczelarzom. Widać wola pszczelarzy jest taka aby wybierać zarządy takie jakie są bo im się nie chce cokolwiek zrobić, "niech inny to robi bo chce / ma aspiracje nazywać się prezes /". Prezes wybrany demokratycznie, już wie co zrobić by nic nie robić, zarobić i od wszelkiej odpowiedzialności się wywinąć tłumacząc: byłem,  rozmawiałem i napisałem pismo.  A pszczelarze zwieszają głowy mówiąc: trudno, sie nie udało to zjemy ochłapy.



#11 daro

daro
  • Użytkownik
  • 1580 postów

Napisano 01 październik 2019 - 17:48

 

Zamknięcie granic dla miodu spoza Unii, a nie jakieś dopłaty do ula. To jest klucz do poprawy.

Klucz do poprawy to zamknięcie UE. Ale to taka sama mrzonka . UE otwiera się na wszystkie rynki i kluczem do poprawy jest poprawa konkurencyjności rodzimych pszczelarzy . To nie dopłaty powinny się nazywać bo  to tylko zwrot kosztów popsucia wewnętrznego rynku przez bezcłowy import . Rośnie poziom życia a nie zyski z pszczół . Nie ma wizji , tak jak robihuud napisał , czekają nas fermy pszczele ? Komu to potrzebne ? Polanka się tym nie zajmie bo to nie związek zawodowy . Więc jaka mowa o rynku , jak zawodowców 300 ? Może zamiast w obronie pszczół maszerować w obronie pszczelarzy ? Nie będzie pszczelarzy nie będzie pszczół .



#12 Krzyżak

Krzyżak
  • Użytkownik
  • 52 postów

Napisano 01 październik 2019 - 19:10

Tak poza tematem, skąd ta liczba 300 zawodowców w Polsce ?

Zdaje mi się, że jest ich dużo więcej. W moim kole, które zrzesza 100 pszczelarzy jest 6 osób, które od lat żyją tylko i wyłącznie z pszczół.



#13 daro

daro
  • Użytkownik
  • 1580 postów

Napisano 01 październik 2019 - 21:08

Z oficjalnych statystyk - http://www.inhort.pl...ki_w_Polsce.pdf

Kiedyś - Smoleń  - Uuuuu  Warszawa  to duże miasto żyje tam parę tysięcy ludzi. Laskowik - co ty za głupoty gadasz , tam mieszka prawie 2 miliony ludzi. Smoleń - no może i mieszka ale żyje parę tysięcy.

 Jak co do czego to tak trochę  i czego innego się dorabia .

Zabawniejsze jest to -

 

Organizacja nasza liczy około 150 pszczelarzy zawodowych czyli takich, którzy posiadają powyżej 80 rodzin pszczelich. -Pszczelarzy zajmujących się pozyskiwaniem wysokiej jakości miodów i innych produktów pszczelich a także ich dystrybucją na rynku krajowym i za granicą. Pomimo iż Stowarzyszenie jest organizacją zrzeszającą tylko 0,5% pszczelarzy w Polsce to należy do nich prawie 45000 rodzin czyli ok. 6% wszystkich rodzin pszczelich, z których produkuje się i sprzedaje około 15% pozyskiwanego w Polsce miodu.

Natomiast członkowie Związku Pszczelarzy Zawodowych oraz firmy skupione wokół naszej organizacji stanowiły do niedawna około 90% rynku miodu w Polsce.

Czyż trzeba komentować ? Chyba nie .






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych