Skocz do zawartości


Zdjęcie

Nektarowanie i pylenie zrestorowanych mieszańców rzepaku w typie OGURA zaprawianych neonikotynoidem

zrestorowane ogura rzepak KWS

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2789 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 19 lipiec 2019 - 09:26

Kończy się pomału sezon, trzeba zacząć samokształcenie ustawiczne przed siewem starannie zaprawionych nasionek rzepaków ozimych.

Czytam poniższe materiały o rzepaku i nie rozumiem. Może ktoś mi to wyjaśni? Kiedyś pytałem o to daro, zmienił umiejętnie tematykę :D

https://www.kws.com/.../sergio-kws-f1/

Odmiany mieszańcowe zrestorowane tworzy się poprzez zapylenie linii męskosterylnej, składającej się wyłącznie z roślin niewytwarzających pyłku z linią męskopłodną, która składa się z roślin wytwarzających pyłek. Plon zebrany z roślin męskosterylnych stanowi nasiona pierwszego pokolenia (F1).Wszystkie rośliny wytwarzają pyłek, którym zapylają się same oraz zapylają rośliny sąsiednie (jakieś LGBT?).

https://www.agropols...m-ogura,47.html

Czy technologia ogura (selekcja genotypu CMS) nie jest aby zakamuflowaną technologią gmo? Czy technologia CMS Ogura rzepaków KWS jest w związku z tym legalna w Polsce? Czy nie powinien przynajmniej obowiązywać nakaz informacji dla pszczelarzy o ewentualnym bezsensie ustawiania uli przy uprawie takiego rzepaku? Czy gadka o kujawskim pomagającym pszczołom i okrojony odpis rzepakowy nie jest aby kpiną z pszczelarzy?

Dlaczego brak informacji na temat nektarowania i pylenia nowowprowadzanych odmian mieszańcowych KWS? Czy jest eleganckim wprowadzanie takich odmian bez stosownej informacji i bez niedomówień? Jaka jest jakość nektaru i pyłku z takiego rzepaku i czy zapewnia ona zdrowie zapylaczy? Ludzi mam w dupie, wytrzymają więcej niż pszczoły. Wolą jeść marketowe mieszaniny. Tolerowali sól drogową w kiełbasie, to i będą tolerować olej napędowy z "restorowanego" rzepaku we frytkach.

https://docplayer.pl...erspektywy.html


Prezydent pięciu pni.

#2 Atena

Atena
  • Użytkownik
  • 1786 postów

Napisano 19 lipiec 2019 - 15:39

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że miód rzepakowy przechodzi do historii. 

Moje ule stały ok 200m od 50 hektarowej plantacji rzepaku. Miód który wykręciłem miał cechy typowe dla miodu ... mniszkowego, którego, na szczęście, wiosną kwitnie sporo w okolicy.  Przed kilku miesiącami próbowałem rozeznać temat ale... zgodnie z staropolskim przysłowiem "wśród wielu przyjaciół psy zająca zjadły".



#3 lech

lech
  • Użytkownik
  • 89 postów

Napisano 19 lipiec 2019 - 20:07

Przez kilka lat woziłem pszczoły na rzepak do zakładu produkującego nasiona , który był w następujący sposób siany: pas około 10 metrów szerokości była wysiewana " samica" , a następnie pasek około 2 metry "samiec" i tak na przemian. O odległości kilkaset metrów od tego pola nie mogło być innego pola rzepaku. Zbierano nasiona z "samicy" natomiast "samiec" był zaorywany po przekwitnięciu samicy. Rzepak kwitł wyjątkowo długo i nektarował bardzo dobrze.



#4 lech

lech
  • Użytkownik
  • 89 postów

Napisano 19 lipiec 2019 - 20:09

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że miód rzepakowy przechodzi do historii. 

Moje ule stały ok 200m od 50 hektarowej plantacji rzepaku. Miód który wykręciłem miał cechy typowe dla miodu ... mniszkowego, którego, na szczęście, wiosną kwitnie sporo w okolicy.  Przed kilku miesiącami próbowałem rozeznać temat ale... zgodnie z staropolskim przysłowiem "wśród wielu przyjaciół psy zająca zjadły".

W tym roku miałem dwa dni z przybytkiem 10 kg dziennie z rzepaku. Niestety trzeciego dnia lot był już bardzo słaby. Tak działają neonikotynoidy.



#5 Atena

Atena
  • Użytkownik
  • 1786 postów

Napisano 20 lipiec 2019 - 05:33

W tym roku miałem dwa dni z przybytkiem 10 kg dziennie z rzepaku. Niestety trzeciego dnia lot był już bardzo słaby. Tak działają neonikotynoidy.

 Mechanizm nektarowania lub nienektarowania zawarty jest w zmodyfikowanym genotypie rzepaku. Różnice są podobnie jak między chartem a jamnikiem. 



#6 lech

lech
  • Użytkownik
  • 89 postów

Napisano 20 lipiec 2019 - 17:09

 Mechanizm nektarowania lub nienektarowania zawarty jest w zmodyfikowanym genotypie rzepaku. Różnice są podobnie jak między chartem a jamnikiem. 

No tak , ale wobec tego dlaczego rzepak nektarował przez dwa dni / po 10 pszczół na jednym metrze kwadratowym plantacji/ i trzeciego dnia pomimo sprzyjających warunków pogodowych zmienił genotyp z charta na jamnika i przestał nektarować.Dlaczego również po dwóch dniach nektarowania w ulach brakowało mi po korpusie pszczół i loty pszczół były bardzo słabe.Czy tak nie wygląda działanie neonikotynoidów? Rzepak w tym roku kwitł sześć tygodni i gdyby nie neonikotynoidy rok ten przeszedł by do historii jako jeden z najbardziej miodnych. 



#7 Atena

Atena
  • Użytkownik
  • 1786 postów

Napisano 20 lipiec 2019 - 17:29

U mnie jamnik był jamnikiem cały czas - pszczoły szwendały się po kwiatkach ale przynosiły tylko pyłek. Żadnego ubytku pszczół nie zauważyłem, nosiły nektar z mniszka. Może bardziej biegli w naukach wyjaśnią to dziwne załamanie zbiorów po dwóch dniach???



#8 tarczewski

tarczewski
  • Użytkownik
  • 245 postów

Napisano 21 lipiec 2019 - 14:29

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że miód rzepakowy przechodzi do historii. 

Moje ule stały ok 200m od 50 hektarowej plantacji rzepaku. Miód który wykręciłem miał cechy typowe dla miodu ... mniszkowego, którego, na szczęście, wiosną kwitnie sporo w okolicy.  Przed kilku miesiącami próbowałem rozeznać temat ale... zgodnie z staropolskim przysłowiem "wśród wielu przyjaciół psy zająca zjadły".

Potwierdzam. Na pasiece stacjonarnej(wokół plantacje rzepaku), nawet wykosiłem  mniszek (ok. 10 arów), aby miód rzepakowy  był bielszy i nic z tego. Znalazły mlecz u sąsiadów.

Nie było by problemu, gdyby można rozdzielić pożytki. Dwa lata temu nie było tego problemu.

...........................................................................................................
Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa



#9 lech

lech
  • Użytkownik
  • 89 postów

Napisano 21 lipiec 2019 - 15:18

Potwierdzam. Na pasiece stacjonarnej(wokół plantacje rzepaku), nawet wykosiłem  mniszek (ok. 10 arów), aby miód rzepakowy  był bielszy i nic z tego. Znalazły mlecz u sąsiadów.

Nie było by problemu, gdyby można rozdzielić pożytki. Dwa lata temu nie było tego problemu.

...........................................................................................................
Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa

Bo dwa lata temu zakazane było stosowanie zapraw neonikotynoidowych. W tym i ubiegłym roku zbiory w mojej pasiece wynosiły 40% tego co przed dwoma laty jak nie wolno było zaprawiać nasion neonikotynoidami.



#10 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2789 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 03 wrzesień 2019 - 08:39

Dokładnie obejrzałem film reklamowy rzepaku hybrydowego Exstorm produkcji Monsanto Polska. Uważam, że jest wielką sztuka pokazać przy tak ładnej pogodzie i tylu dokładnych zbliżeniach kwiatów rzepaku taką pustynię owadzią. W 13-tej sekundzie w obiektyw wlazła prawdopodobnie pszczoła, ale nie była ona zainteresoawna nektarem, leciała jakby ogłupiona nie wiadomo gdzie i jekby przez moment zainteresował ją mikrobiom nieogolonego opowiadacza w wyświechtanej czapeczce. Dokładnie w 5.00 minucie pokazuje się w obiektywie drugi owad (a może to ten sam - jedyny w łanie) odpoczywający na kwiatku rzepaku i kompletnie niezainteresowany nektarem. To tyle na filmie o owadach. Z filmu widać wyraźnie, że adresowany jest on do rolnika zainteresowanego jedynie zbiorem w tonach z ha i ceną rzepaku. Na filmie nawet przez moment nie pokazano migawki ze stojącej przy łanie rzepaku pasieki. Z filmu pośrednio wynika, że przy uprawie hybrydowych odmian rzepaku pszczoła i pszczelarz nie są potrzebni, a nawet przeszkadzają. Pewnie dlatego nie ma wskazówek dla rolnika i pszczelarza - ile uli warto (zaleca się) postawić na jednym hektarze. Dlaczego pszczół i innych zapylaczy nie interesuje Exstorm? Nie ma pszczół w okolicy? Exstorm nie pachnie nektarem? Czy może to jest reklama, że na uprawach Monsanto udało się ostatecznie rozstrzygnąć kwestię owadzią?

 

Ileż trzeba w sobie mieć chemicznej pogardy dla pszczelarstwa (bo wykluczam zwykłą głupotę), by film reklamowy o kwitnącym rzepaku rozpoczynać sekwencją wściekłej jazdy opryskiwacza w biały dzień na sąsiadującym z rzepakiem łanie. Ileż w tym lekceważenia do PIORIN-u. Ale to chyba nikomu nie przeszkadza i nie widać w tym niczego niestosownego. Chyba jestem pierwszym upierdliwcem, którego to razi.


Prezydent pięciu pni.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych