Skocz do zawartości


Zdjęcie

Program poprawy warunków fitosanitarnych rodzin pszczelich poprzez wsparcie finansowe zakupu węzy pszczelej - po marszałkowsku


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
527 odpowiedzi w tym temacie

#521 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2799 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 30 sierpień 2019 - 08:18

Wczoraj odwiedziła mnie bardzo sympatyczna pani weterynarz i sprawdziła pasiekę, dokumentację leczenia pszczół, razem sprawdziliśmy tygodniowe osypy warrozy na dennicach po paskach z kwasem szczawiowym. Wpłaciłem 17 zł do Urzędu Miasta i otrzymam potrzebne WZP P-ń zaświadczenie o stanie liczebnym pasieki na piśmie pocztą, niestety za kilka dni. Pani stwierdziła, że nie może wystawić kwitu od ręki, bo musi go podpisać PLW. Tak więc mimo życzliwego alarmowego potraktowania mnie przez PIW nie jestem w stanie wyrobić się z dostarczeniem oryginałów wymaganej dokumentacji do WZP Poznań do 30 sierpnia, czyli do dziś. Nie sądzę, by było wielu tak zachłannych i upierdliwych na węzę od Marszałka jak ja. Gdyby zresztą Inspekcja zechciała ich potraktować jak mnie – zapchałaby się niepotrzebna papierkową robotą, a nie organizacją walki ze zgnilcem w Poznaniu i okolicy.  Jestem bardzo ciekaw oficjalnej sprawozdawczości po zakończeniu projektu w zakresie odpowiedzi na pytanie: ilu pszczelarzy niezrzeszonych w WZP Poznań udało się objąć pomocą Pana Marszałka? W zeszłym roku w całym województwie wlkp było takich 140 osób. Jestem bardzo ciekaw jakości dwudziestukilku arkuszy węzy którą mam nadzieję że jednak jakoś otrzymam. W tym roku nie będzie to węza Łysonia, a wyprodukowana na Śląsku w firmie "Jurajska Pasieka". Zaciągnąłem miejscowej opinii – firma cieszy się dobrą opinią i produkuje ponoc dobrą węzę. Porozmawiałem tlf z właścicielem, wydaje się, że to osoba bardzo otwarta i dobrze rozumiejąca sens znaczenia porządnej węzy, stosująca w produkcji nowoczesne rozwiązania. Potrafi on wyprodukować bardzo czysty wosk ze zboin i takowe skupuje. Pan Andrzej Białas chce gry w otwarte karty odnośnie badań wosku i węzy i jest bardzo otwarty na potrzeby pszczelarzy. Bardzo zainteresował go problem prawie 40 ton niechcianego wosku zalegającego składziki poznańskich i wielkopolskich pszczelarzy.  Chodzież, Konin, Kalisz i Leszno zaopatrzy w węzę toruńska „Pasieka” przy zapewne zachowaniu zeszłorocznej jakości. Gdyby udało się w to włączyć jakoś woskomat z kontrolą jakości w obu kierunkach… Jest bardzo dużo do zyskania i do stracenia na przyszłość. Gdyby to tak wypaliło, to Pan Marszałek miałby szansę przejść do historii wielkopolskiego i nie tylko pszczelarstwa.


Prezydent pięciu pni.

#522 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2799 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 30 sierpień 2019 - 15:00

Każdy beneficjent otrzyma od Marszałka taki ładny szyld formatu A4 na sztywnym plastiku o dobrych własciwościach izolacyjnych:

86444591356457098291.jpg

 

Gdyby był wnieco większy – w rozmiarze węzy wlkp – wprawiłbym go w ramkę i mógłby posłużyć jako pamiątkowy zatwór. Z powodu zgnilca nikogo do pasieki nie wpuszczam, więc w kampanii wyborczej raczej nie odegra roli jako plakat coś komuś sugerujący.


Prezydent pięciu pni.

#523 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2799 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 16 październik 2019 - 12:57

Odwiedziłem ostatnio hurtownię Łysonia w Poznaniu. Zauważyłem z daleka pokażny stos skupionego wosku na moje oko bardzo ładnego i wysokiej jakości. To prawdopodobnie czubek góry lodowej 80 ton nadmiarowego w Wielkopolsce wosku (2 lata po 36 ton darowanej węzy) Jest też pełen wybór węzy, ale brak tańszej węzy z gorszego wosku przeznaczonej tylko dla producentów świeczek. Czy nastąpi segregacja woskow? Czy wymusi to rynek? Jutro mam odebrać w Czmoniu pod poznaniem dar od Pana Marszałka w postaci węzy z firmy Jurajska Pasieka. Dla mie to wycieczka 80 km w obie strony, ale cóż – darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby. Wygląda to na mała złośliwość WZP Poznań w stosunku do pszczelarzy niezrzeszonych. Dzisiaj w tv lubelskiej ukazał się wywiad z profesorem Gagosiem m inn na temat woskomatu. Przebij się internauto forumowy cierpliwie przez reklamy i ustaw pasek czasu na około 60 minut audycji:

https://lublin.tvp.p...-wisla-i-bugiem

Czy woskomat spowoduje zdyscyplinowanie producentów? Czy wymusi powrót do jakiejś normy na wosk i węzę? Czy spowoduje zaistnienie w Polsce choć jednego akredytowanego laboratorium, którego wyniki będą uwzględniane w ewentualnych sporach sądowych? Czy rzeczywiście organizacjom pszczelarskim zależy na jakości węzy w handlu, czy sprawa zostanie puszczona na żywioł i na polski rynek wleje się duża ilość czegoś woskopodobnego z zagranicy i kraju? Patrzałem na tą stertę ładnego wosku i zbierało mi się na płacz. Zobaczymy – może woskomat się urodzi, będzie potrzebny i zacznie działać. A może poprośmy Pana Marszałka, by w przyszłym roku wsparł pszczelarzy poprzez częściowe sfinansowanie badań tego urządzenia, lub czegoś podobnego w Poznaniu? W każdym razie jak na razie – chwała Lublinowi!!! (skądinąd dowiedziałem się od swoich służb, że WZP Lublin odmówił przyjęcia na swego pszczelarza Pana Profesora Gagosia – ręce opadają!).


Prezydent pięciu pni.

#524 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2799 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 17 październik 2019 - 10:13

Nie piję do konkretnego producenta ani jego wyrobu, bo interesuje mnie problem odpersonalizowany. Prawdopodobnie tak też to widzą pszczoły. Pana Tomasza uważam jako przodującego, wybitnego biznesmena i jego reklamowka bardzo się mi podoba estetycznie. Niekoniecznie zaś merytorycznie. Inni producenci są znacznie dyskretniejsi. Ale cóż, staję się na starość starym zrzędą i prawdopodobnie wszystkich to czeka. Jak jednak czytać reklamę zawierającą półprawdy i niedomówienia? Czy mam przed sobą węzę z określonym składem fizycznym, chemicznym i biologicznym? Czy ktoś gwarantuje, ze w węzie nie ma parafiny, stearyny, cerezyny, łoju zwierzęcego, gipsu, czy innych tam ulepszaczy? Czy ktoś gwarantuje, że węza zawiera mniej niż dopuszcza norma dodatków chemicznych w postaci pozostałości środków do trucia pszczół popularnie zwanych w rolnictwie środkami ochrony roślin? Czy ktoś gwarantuje, że w węzie nie ma jakiegoś minimum pozostałości leków stosowanych przez Was, która na poziomie subletelnym prowadzi do selekcji w waszych ulach warrozy odpornej na te środki? Z polskich i ukraińskich producentów nikt tego nie bada, bo zadbano o to, by nie było polskiej normy na węzę, by nie było do czego się odnosić przy niemej zgodzie organizacji pszczelarskich i Waszej. Na poniższej pięknej reklamówce są piękne i prawdziwe słowa o gwarantowanej akredytacjami sterylizacji i jest to prawda, też prawda i gówno prawda. Jeżeli zauważysz, że na skupie wosku jest twój wosk ważony na tej samej wadze co sprzedawana węza, że jest to robione tymi samymi łapkami itd. – włóż te zapewnienia między bajki. Węza nie jest opakowana sterylnie jak strzykawki jednorazowe, a punk skupu wosku może stać się rozsadnikiem tej choroby na większą okolicę. Szczególnie gdy hurtownia pszczelarska znajduje się na terenie zapowietrzonym i funkcjonuje bez zabezpieczeń wet. (np. hurtownia Łysonia w Poznaniu)  Te piękne słowa o zakładzie 3-ciej kategorii nadzoru wet i o akredytacji dotyczą tylko zgnilca i sterylizacji za wyjątkiem nadzoru w punkcie skupu wosku i wymiany go na węzę. Nie mają nic wspólnego z zanieczyszczeniami fizycznymi i chemicznymi węzy, bo tego nikt nie bada. W Polsce nie ma laboratorium z akredytacją dotyczącą badań węzy pod kątem zafałszowań wosku. Puławy wystawiają kwit bez procesowej wartości prawnej odnoszący się nie do PN, a do półprywatnego ustalenia dwóch sympatycznych pań badających wysłane im woski za całkiem sporą kasę i z długim czekaniem w kolejce. Dlatego jest miejsce dla woskomatu i to według mnie całkiem rozpaczliwe. Woskomat ma szansę rozwiązać drugi po sterylizacji problem - zanieczyszczenia wosku "ulepszczami". Dalej pozostanie do rozwiązania trzeci problem - zanieczyszczenia ciężką chemią. Ale ten drugi krok w historii węzy to jest COŚ!. Osobiście brakuje mi na opakowaniach węzy znajdującej się w handlu dopisku: „węza produkowana z mieszaniny wosków pochodzących z krajów i niepochodzących o nieustalonym składzie...” Na zakończenie zamiast morału - wierszyk z dzieciństwa. Obsada rol pszczelarskich w domyśle:

Asfaltową szosą gładką

Szło do rzeźni gęsiąt stadko

A za nimi szło dziewczęcie

Przeznaczone też na rżnięcie.

Może Polanka zacznie przyznawać medale za węzę?. Dla mnie więcej by znaczyły niż medale Apimondii za niedzewną blachę.

2ec2a629fbf8a14746c0c323116c9fe8.jpg

20724234235cf8b13fe777dd86c77045.jpg


Prezydent pięciu pni.

#525 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2799 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 18 październik 2019 - 20:54

W hurtowni Łysonia w Poznaniu sporo skupionego wosku. Na pierwszy rzut oka to wosk przyzwoitej jakości. Na moje doświadczenie ten lekko omszały to wosk z zeszłorocznego pozyskania, a omszenie dobrze świadczy o wosku - o braku ulepszaczy typu parafina, stearyna, cerezyna, łój zwierzęcy, czy wreszcie gips.  (jakie jest Wasze zdanie - oj przydałby się woskomat!)

8be1e0f56f1b2341114b1781aea0b6ea.jpg

Takiego wosku leży u pszczelarzy wielkopolskich po pasiekach pewnie z 80 ton, ponieważ dwa lata pod rząd na wielkopolski rynek wpłynęło z zewnątrz po 36 ton węzy zrobionej z wosku nieznanego pochodzenia. Prawdopodobnie to węza z mieszaniny wosków z krajów unii europejskiej i z krajów nie należących do UE, ale niestety na wyrobach brak stosownego oznaczenia. Czy ktoś potrafi zinterpretować sytuację? Hurtownia aktualnie znajduje się w epicentrum strefy zapowietrzonej zgnilcem.

 

542b27a05dd11ca6121f6cc09559b21b.jpg

 

Zgodnie z zarządzeniem PLW nie wolno ze strefy wywozić produktów pszczelich bez zgody PLW (wwozić wolno). Czy wszyscy kupujący węzę (bo sprzedający wosk – NIE!) łamią prawo? Wosk jest produktem pszczelim. Czy jest nim węza?

 

http://edziennik.poz...19/6980/akt.pdf

 

§2.

 1. Na obszarze zapowietrzonym, o którym mowa w § 1nakazuje się niezwłoczne zgłaszanie przypadków zachorowań pszczół z objawami mogącymi wskazywać na zgnilec amerykański pszczół, właściwemu miejscowo Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii;

2. Na obszarze zapowietrzonym, o którym mowa w § 1zakazuje się:

1) organizowania targów, wystaw, pokazów lub konkursów z udziałem pszczół;

2) przemieszczania rodzin pszczelich, matek pszczelich, czerwiu, pszczół, pni pszczelich, sprzętu bez zgody Powiatowego Lekarza Weterynarii w Poznaniu;

3) przemieszczania produktów pszczelich z obszaru zapowietrzonego bez zgody Powiatowego Lekarza Weterynarii w Poznaniu.

 

Prawdopodobnie można legalnie wywieźć z hurtowni oryginalnie zapakowaną węzę z atestem. Ale czy można legalnie bez zgody PLW wywieźć skupiony wosk do dalszego przerobu na węzę w zakładzie?

Jak ten problem wygląda w innych baronatach? Zmierzymy się ze zgnilcem, czy czekamy, aż śnieg pokryje pasieczny krajobraz i problem sam zmaleje?


Prezydent pięciu pni.

#526 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2799 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 24 październik 2019 - 16:45

Dzisiaj odebrałem woskowy prezent od Pana Marszałka. Należało się wg rozdzielnika 0,3163180 kg na ul (sprawdzimy na spokojnie obliczenia :D ), a więc na moje 5 uli - 1,58 kg. Węza oryginalna, wyprodukowana w firmie Jurajskia Pasieka, co stwierdziłam po widocznej na zdjęciu numeracji arkuszy (AE 2019.5.4, lub AB 2019.5.4). Węza wygląda porządnie i mimo chęci nietoperza nie miałem się do czego przyczepić. Podarowana węza kosztowała mnie 17 zł za wydanie kwitu przez Powiatowego Lek. Wet. i 80 km wycieczkę samochodową z Poznania do miejscowości Czmoń, gdzie czyjąś decyzją odbierali ją niezrzeszeni pszczelarze z terenu WZP Poznań. Było nas takich na liście 11 osób. z węzą otrzymałem atest na zgnilca i reklamę na temat skupu przez producenta zboin woskowych w cenie 2,25 zł/kg. Producent twierdzi, że właśnie ze zboin uzyskuje najlepszy wosk bez parafiny i stearyny. Może rzeczywiście zamiast do pieca – zebrać zbiony i wytopki słoneczne w kole pszczelarzy i wysłać mu je.

 

f4fd904e10b64866a9f2ff9c7ddcf2c5.jpg

 

Panie Marszałku – w imieniu pszczół i swoim - dziękuję!!!

Dołaczona do węzy plakietka z informacją o pochodzeniu węzy z dumą zawiśnie w mej pasiece!

Trochę martwi, że program objął tak małą liczbę pszczelarzy niezrzeszonych w PZP. To obniża prawdopodobieństwo opanowania zgnilca w Poznaniu i Wielkopolsce.


Prezydent pięciu pni.

#527 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2799 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 25 październik 2019 - 19:06

Wiele WZP/RZP podaje na swych witrynach ilość członków i rodzin pszczelich. W WZP Poznań pełna tajemnica. Nie ma możliwości sprawdzenia realizacji marszałkowskiego gestu w postaci daru węzy. Na witrynie nieaktualne dane zeszłoroczne o przetargu i jego rozstrzygnięciu. Zapewne nie przypadkowo. Nie to, że komuś nie wierzę, ale lubię arytmetykę i statystykę oraz poznański porządek. Węzę robie sobie sam z własnego wosku, a po marszałkowską pofatygowałem się, by Panu Marszałkowi nie robić przykrości. Wykorzystam ją do prob porównawczych z węzą własną, badania składu wosku itp. Od producenta wiem, że dostarczył dla baronatu poznańskiego w sumie 14,5 tony węzy. Otrzymałem wg przydziału 0,31 kg/ul. Z tych dwóch danych wynika, że obsłużono 46 774 rodziny pszczele. Po 7-miu delegatach na zjazd można przyjąć, że WZP Poznań liczy około 1500 pszczelarzy. http://www.pszczolyw...yjna/zarzad-wzp

Zakładam, że obsłużono 20 niezrzeszonych w WZP P=ń pszczelarzy, czyli razem 1520. Czyli że średnio poznański pszczelarz ma 31 rodzin. Z tego dla PZP wypływa wniosek, że z Poznania powinno wpłynąć do jego kasy 8 zł od pszczelarza i 0,40 zł od rodziny, czyli 12 tysięcy za czlonków i (46 157 x 0,4) 18 453 zł ulowego. Razem daje to rocznie 30 tys 463 złote. Poznań płaci Warszawie. To z łatwością może potwierdzić skarbnik PZP. Może jakoś tak się policzymy i nasze ule? Gdyby kto miał jakie pretensje do producenta – musi sprawdzic na węzie numer walca, by mieć pewność, że reklamuje to co powinien. Radzę sprawdzić przed reklamacją, czy w tym zamieszaniu dostaliście to, co chciał podarować Pan Marszałek. Numer walca podany jest na nalepce na papierowym opakowaniu. U mnie wszystko OK.

Obserwują z dużym zaciekawieniem i życzliwością podobna akcję w Szczecinie na mym ukochanym Pomorzu Zachodnim. Nieco inne założenia i wykonanie. Przetarg jeszcze nie rozstrzygnięty. Pula mniejsza niż dla Wielkopolski, bo tylko 300 tys, ale przy założeniu, że węza będzie produkowana z powierzonego wosku – to może dać całkiem sporo.

http://www.pszczoly.szczecin.pl/

 

c70b0e7c1f9341577688771143570073.jpg


Prezydent pięciu pni.

#528 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2799 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 10 listopad 2019 - 19:39

Analizuję e-rynek węzy w Wielkopolsce. Brak masowych ofert węzy podarowanej przez Marszałka – co byłoby łamaniem prawa. Brak zastrzeżeń co do jakości tejże, co jest objawem bardzo budującym. Może jakiś ruch zacznie się wiosną. Na Allegro handlują głównie Łysoń i Pasieka Jurajska.  

Po dwóch edycjach wsparcia finansowego zakupu węzy przez Samorząd Wielkopolski mam takie ogólne spostrzeżenie. Na dość anonimowym rynku pojawia się sporo produktów „no name”. Proponuję, by poważni producenci i ci mniejsi publikowali w ofertach i podawali na opakowaniach swe numery walców. Może przy braku PN spowoduje to ograniczenie napływu kiepskiej węzy sprowadzanej tylko dla zysku zza wschodniej granicy? Wtedy będziemy mieć pewność, że to co kupujemy jest produkcji tego kto to oferuje. Nauczmy się czytać te numery i notujmy je w zeszytach leczenia pszczół (post #526). Wtedy po sezonie łatwiej będzie wyłapać brakorobow i oszustow.

Przykład anonimowej węzy o dziwnym kolorze na Allegro:

https://allegro.pl/o...lska-7309122658

Podobna akcja ma miejsce na Pomorzu Zachodnim. Może koledzy z tego regionu podzielą się swoimi uwagami? Żeby następni darczyńcy i beneficjenci nie płacili frycowego.

http://www.pszczoly.szczecin.pl/


Prezydent pięciu pni.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych