Skocz do zawartości


Zdjęcie

Dopłaty do roślin miododajnych


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
40 odpowiedzi w tym temacie

#1 tarczewski

tarczewski
  • Użytkownik
  • 254 postów

Napisano 30 listopad 2018 - 10:13

Poprawa bazy poużytkowej pszczół.

 http://www.zwiazekps...-rozporzadzenie

 Mam dość mało czasu, jakby ktoś wiedział czy ewentualne dopłaty do ,,kwietnych łąk” dotyczy pszczelarzy powyżej 1h a mniej niż10h? Pozdrawiam.

...............................................................................................................
Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa



#2 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2828 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 30 listopad 2018 - 17:38

Jako rolnik gubię się w tym narzeczu KOWR. Łąka kwietna to to samo co ugór wieloletni? Wieloletni, bo sugerowane na nim liczne byliny z załączonej listy, w tym wiele kwitnących dopiero w drugim roku i później. Czy za taki ugór rolnik zainkasuje coś więcej niż JPO? Jaki jest dopuszczalny procent ugorów – łąk kwietnych wieloletnich w całym areale gospodarstwa? Ile lat można ugorować ten sam kawałek pola? Czy we wrześniu mają być obowiązkowo koszone łąki kwietne z najpóźniejszych roślin pożytkowych z załączonej listy? Jak rozmawiać z okolicznymi rolnikami na temat ugorowania ich gruntów w postaci łąk kwietnych i jak ich do tego zachęcać? Może wspólny zakup nasion, nawozów? To powinno zostać przekute w szczegóły bo w nich tkwi sens.

Może Pan Wojtek Morawski by coś pojaśnił tumanowi z miasta? Z tego wynika, że od lat ugoruje on sporo ziemi kwietniełąkowo pewnie o tym, podobnie jak ja  nie wiedząc :D


Prezydent pięciu pni.

#3 marbert

marbert

    Bieszczady, okolice Soliny.

  • Użytkownik
  • 1459 postów

Napisano 30 listopad 2018 - 18:00

Robinie

Nie wiem co to łąka kwietna? U mnie same takie są. Od lat zakwaszone, maszynami bijakowymi zmłucone (wbrew przepisom). Ni jak nikt nic nie dosiewa.

 

Po kilkuletnim takim użytkowaniu jedynie dziki mają ubaw. I tak jest. Choć u mnie zostawiają do 20 % bez koszenia.



#4 Pszczółka Agata

Pszczółka Agata
  • Użytkownik
  • 212 postów
  • LokalizacjaMazowsze

Napisano 30 listopad 2018 - 19:12

Wydzierżawiłam w zeszły roku pole od sąsiada, wysiałam rożnik, a na całym polu rozsiał się chaber. Ponieważ Chaber jest super miododajny i koncepcja błękitnego pola mnie zachwyciła, oczywiście się ucieszyłam i wszysków sobie rosło po bożemu. Ale sąsiad przyleciał z płaczem, że karę mu przywalą za zachwaszczoną uprawę. Dla niezaznajomionych z tematem, na rożnik można wziąć dopłaty na rośliny energetyczne. I tak to jest u nas. Mam nadzieję, że coś się zmieni. I nie rozumiem o co chodzi z tym koszeniem, bo u nas każdy kosi kiedy chce i jak mu pogoda pasuje.

#5 Pszczółka Agata

Pszczółka Agata
  • Użytkownik
  • 212 postów
  • LokalizacjaMazowsze

Napisano 30 listopad 2018 - 19:17

Zastanawiam się też, czy coś się zmieni, kiedy skończy do nas płynąć wartkim strumieniem kasa z unii, co jak mniemam nastąpi za jakieś 2 lata. Na razie nikomu nie opłacało się trzymać ugorów, tylko dać sąsiadowi w dzierżawę, a samemu brać dopłaty. Jak dopłat zabraknie, to sielanka się skończy, pozostanie obrabiać, albo sprzedać. Gdzie w tym miejsce na ugorowanie i łąki kwietne....?

#6 adamski

adamski
  • Użytkownik
  • 441 postów

Napisano 02 grudzień 2018 - 08:16

Jak będzie mniej dopłat to i zacznie się racjonalnie używanie chemii w rolnictwie. Dzisiaj to stanowi bardzo duży koszt w uprawie roślin przemysłowych - nawozy i śor. Może przestaną palić słomę a zacznie ona poprawiać stan gleby, itd.

#7 Pszczółka Agata

Pszczółka Agata
  • Użytkownik
  • 212 postów
  • LokalizacjaMazowsze

Napisano 02 grudzień 2018 - 14:19

Nie wiem, gdzie się pali słomę, bo w mojej okolicy słoma na wagę złota. Hodowcy krów wykupują wszystko na pniu. Susze, które dały i nam się we znaki, spowodowały znacznie mniejsze zbiory siana, więc popularnym stało się mieszanie słomy z sianem na pasze. Z drugiej strony ze względu na susze dopuszczono sianie poplonów, na polach zgłoszonych do ugorowania. Było pięknie, bo nie tylko gorczyca, rzepik czy facelia i gryki, ale pojawiło się parę hektarów słonecznika. Co prawda pora już była nieco późna i różne są poglądy na korzyści płynące z późnych pożytków, ale oko cieszyły. Oczywiście mowa o okolicy w sporym promieniu, w moim zasięgu aż tak wielkiego urozmaicenia nie było, aczkolwiek coś tam skapneło. Ale mądrość jak na mnie spłynęła jest znów nieoceniona. Otóż rolnicy chętnie siali by poplony, tylko im nie wolno. Czegoś tu nie rozumiem.?

#8 marbert

marbert

    Bieszczady, okolice Soliny.

  • Użytkownik
  • 1459 postów

Napisano 02 grudzień 2018 - 14:23

Piszesz o rolnikach czy o żyjących z dotacji?

Jak wpisał w plan poplony to je sieje, jak nie wpisał to się naraża na problemy.



#9 Pszczółka Agata

Pszczółka Agata
  • Użytkownik
  • 212 postów
  • LokalizacjaMazowsze

Napisano 02 grudzień 2018 - 15:54

Piszę o rolnikach, którzy biorą dotacje. W ogóle mam pewne wykształcenie w kierunku ogrodniczym, więc i podstawy uprawy roli nie są mi do końca obce. Jednak zadziwiła mnie informacja, że w mojej gminie poplony są niekorzystne, bo dodatkowa orka wysusza glebę. Lepiej zostawić ugór niż siać poplon. Są do niego większe dopłaty czy jakoś tak. Ale wiem to tylko ze słyszenia i obserwacji własnych. Na wiosnę zbadam lepiej ten temat, bo jeśli chodzi o dostosowanie do wymogów ARiMR jestem ciągle dużym ignorantem. Zamieniłam stare pastwisko na uprawę roślin miododajny ch i znów mi kary grożą, ha ha ha!

#10 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2828 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 02 grudzień 2018 - 15:59

Kochana Pszczółko Agatko, zajrzałem Ci pod kieckę, a tu trutniowe jaja. ("jestem ciągle dużym ignorantem")

Ha ha ha! :D :D :D


Prezydent pięciu pni.

#11 marbert

marbert

    Bieszczady, okolice Soliny.

  • Użytkownik
  • 1459 postów

Napisano 02 grudzień 2018 - 17:32

robinie

tu się nie popisałeś :o



#12 Atena

Atena
  • Użytkownik
  • 1866 postów

Napisano 02 grudzień 2018 - 17:55

IMG_8674 (1).JPG



#13 Atena

Atena
  • Użytkownik
  • 1866 postów

Napisano 02 grudzień 2018 - 18:05

Powyżej zamieszczony bukiet dedykuję wszystkim Barbarom - pszczelarkom. Jak sądzę takiego bukietu jeszcze nigdy nie dostały.



#14 baru

baru
  • Użytkownik
  • 459 postów
  • LokalizacjaRzepiennik Biskupi

Napisano 02 grudzień 2018 - 18:24

Jak nazywa się ta wierzba ?


Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .
Dążyć do ideału nie znaczy nim być .
http://pasiekabajorek.pl

#15 Pszczółka Agata

Pszczółka Agata
  • Użytkownik
  • 212 postów
  • LokalizacjaMazowsze

Napisano 02 grudzień 2018 - 20:15

No i teraz to jestem w kropce. Czy to był lekko szowinistyczny komplement, czy pszczelarska dezaprobata?

#16 Atena

Atena
  • Użytkownik
  • 1866 postów

Napisano 02 grudzień 2018 - 20:35

Jak nazywa się ta wierzba ?

Ta wierzba nazywa się trójpręcikowa -Salix triandra var. sempervirens  czyli  wieczniekwitnąca. Kwitnie od marca/kwietnia do października/listopada - osobniki męskie.  Chętnie oblatywana przez pszczoły i inne owady. Pożytkiem jest pyłek i nektar. 



#17 baru

baru
  • Użytkownik
  • 459 postów
  • LokalizacjaRzepiennik Biskupi

Napisano 02 grudzień 2018 - 20:49

Dzięki, mam taką ,od kilku lat ale nie wiedziałem jak się nazywa .Właśnie zawsze kwitła do samych mrozów w tym roku, przestała we wrześniu ,pewnie przez suszę .


Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .
Dążyć do ideału nie znaczy nim być .
http://pasiekabajorek.pl

#18 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2828 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 02 grudzień 2018 - 21:00

salix triandra

andra... - spacjalność chłopy i ich pręciki :D . Tri - wiadomo.


Prezydent pięciu pni.

#19 Atena

Atena
  • Użytkownik
  • 1866 postów

Napisano 03 grudzień 2018 - 07:15

salix triandra

andra... - spacjalność chłopy i ich pręciki :D . Tri - wiadomo.

  Przepraszam za literówkę w nazwie - #16 - poprawiona. Trochę, w tej pomyłce, winę ponosi właśnie patronka górników... 



#20 Pszczółka Agata

Pszczółka Agata
  • Użytkownik
  • 212 postów
  • LokalizacjaMazowsze

Napisano 03 grudzień 2018 - 13:29

Jeszcze w odpowiedzi na pierwsze pytanie w temacie, to u mnie ciekawa sytuacja, bo mam mniej niż hektar przeliczeniowy, z powodu kiepskich gruntów i w KRUSie jestem na żądanie. Ale dotacje dostaję normalne, do powierzchni faktycznej. Temat łąk kwietnych spróbuję rozgryźć w ARiMR, także w kontekście zamiany łąki zwykłej na kwietną, czy np. tu też jest wymagane pozwolenie, co jakby nie brzmiało absurdalnie, to na pewno jest możliwe w tym kraju.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych