Skocz do zawartości


Zdjęcie

VitaeApis new

VitaeApis ApisPlus ApiForte Biobalance

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
571 odpowiedzi w tym temacie

#1 leon

leon
  • Użytkownik
  • 11 postów

Napisano 10 sierpień 2017 - 08:38

Wielu pszczelarzy słyszało na pewno o preparacie Vitaeapis. Pierwsze badania preparatu stworzonego przez profesora Mariusza Gagosia zostały rozpoczętena pszczołach w pasiece Józefa Jasiny - mojego Taty.,   W tych badaniach preparatu Vitaeapis od samego początku również czynnie uczestniczyłem. Wiele się od tamtego czasu wydarzyło – preparat znalazł się na rynku. Niewątpliwie to sukces wszystkich, którzy się do tego przyczynili, ale głównie sukces profesora Gagosia. Jako polankowicz muszę dodać, że jest to także chwała dla Stowarzyszenia Pszczelarzy Polanka, gdyż od początku czynnie wspieraliśmy Profesora, został przyjęty także w poczet Honorowych Członków SPP.  

Ci, którzy stosowali Vitaeapis na pewno mają własne spostrzeżenia - ja opowiem o swoich.

W ubiegłym roku, kiedy to Vitaeapis został wprowadzony na rynek stosowałem preparat sporadycznie, ale  na pewno uratował (w sezonie 2016 roku) moją pasiekę na pożytku plantacji maliny letniej.  Inny pszczelarz, który postawił pasiekę u gospodarza na drugim końcu wsi  zabrał ca 60 pustych uli (bez pszczół) do domu po totalnym wytruciu rodzin pszczelich. Natomiast ja przewiozłem  na następny (gryczany) pożytek po zadawalającym miodobraniu z poprzedniego pożytku (plantacji maliny). Pszczoły  – rodziny pszczele były delikatnie podtrute,  ale zabrałem 100% uli wypełnionych pszczołami.

Od samego początku zauważyłem zwiększony wigor i przypuszczam, że również nastąpiła wydłużona  prawdopodobnie długowieczność poszczególnych osobników: - pszczół robotnic w rodzinach pszczelich, w których zastosowałem Vitaeapis. Te rodziny były silniejsze, bardziej liczne. Profesor Gagoś prosił, abyśmy zwracali uwagę na tak ciekawe efekty jak nasilenie zachowań higienicznych po zastosowaniu preparatu. Podejrzewam, że konsekwencją zastosowania Vitaeapisu jest oczyszczanie się wzajemnie przez pszczoły z dorosłych osobników warrozy.

Na jesieni ubiegłego roku pokazywałem film wskazujący na osyp warrozy poprzez osiatkowaną dennicę (z wkładką do przechwytywania zanieczyszczeń i spadającej warrozy) po zastosowaniu preparatu Vitaeapis. Warroza była żywa, czyli Vitaeapis powodował, że Varroa spadała na dennicę (pszczoły w jakiś sposób ją zrzucały). 

Ciąg dalszy relacji z obserwacji działania preparatu Vitaeapis wkrótce nastąpi.



#2 leon

leon
  • Użytkownik
  • 11 postów

Napisano 16 sierpień 2017 - 09:45

Jak każdy miałem w tym roku upadki w pasiece, niestety. Generalnie uważa się, że upadki po zimowli to głównie wina pszczelarza – zazwyczaj z małym doświadczeniem. Ale, co wtedy gdy doświadczenie pszczelarskie się zwiększa, a upadków coraz więcej? Wielopokoleniowa wiedza w tej kwestii wydaje się być jakby niewystarczająca.  Być może problem jest szerszy niż nam się wydaje. Nasza rzeczywistość jest właśnie taka jaka jest. Kiedyś pojawiła się idea: zmieńmy coś, zabrońmy  stosowania chemii w rolnictwie! Jestem przekonany, że na obecnym etapie rozwoju rolnictwa jest to nierealne, ale jednocześnie trzeba propagować wiedzę o szkodliwości pestycydów dla pszczół. Również jako polankowicze próbowaliśmy zwracać uwagę na te aspekty podczas marszu w obronie pszczół w 2012 r.

Pamiętam jak kiedyś Profesor Gagoś podczas jednej z rozmów z moim Tatą z głębokim smutkiem i zadumą powiedział coś, co wprawiło nas w wielką myślową refleksję: „Tak naprawdę jesteście sami” – dotyczyło to nas pszczelarzy.

Co do mnie to pszczelarstwo jest moim głównym źródłem utrzymania. Jako pszczelarz od kilku pokoleń wierzę w moją rodzinę oraz tradycję, ale najbardziej w ciężką pracę – każdy zawodowy pszczelarz to zna.

My pszczelarze potrzebujemy takich ludzi nauki jak Prof. Gagoś. Jego interdyscyplinarna wiedza przyrodnicza oraz pomysłowość ciągle mnie i mojego Tatę zaskakuje. Wielokrotnie inspiratorem problemów do rozwiązania jest mój Tata. Profesor powtarza: „to bezcenna inspiracja związana z problemami, o których dotychczas nie słyszałem, należy pomyśleć jak je rozwiązać”. I podejmuje konkretne działania. Takie rozmowy umożliwiają pełną analizę problemu i prowadzą do tworzenia nowych rozwiązań. Aktualnie działamy w kilku kwestiach naprawdę ważnych dla pszczelarstwa (jeszcze o tym napiszę). Profesor ciągle zaprasza i włącza ludzi nauki dotychczas niezwiązanych z pszczelarstwem, aby pomagali nam rozwiązywać nasze problemy (więcej o tym napiszę).

Tak sobie myślę, że skoro tacy ludzie są z nami, to - już nie jesteśmy sami.

Powróćmy do VitaeApis. Jak zwykle tylko moje obserwacje. Kto chce dodać swą cząstkę spostrzeżeń niezależnie od tego czy są pozytywne czy nie – niech je doda. Każdy ma własne spostrzeżenia. Prawdziwa krytyka pozbawiona uprzedzeń osobistych da nam wszystkim nowe możliwości.

Preparat VitaeApis można było kupić na jesieni ubiegłego roku – ale można go kupić i dziś.

Zastosowałem VitaeApis na zimę 2016/2017.

Cdn. 



#3 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2794 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 16 sierpień 2017 - 16:38

Szanowny Kolego, jako stary złośliwy ramol nie znający się na nauce (pszczelarstwie), ale znający się na naukowcach (pszczelarzach) pozwole sobie na głos przeciwny dla zachowania higieny logicznej.
Guglując w necie hasło "ksantohumol" można dojść do wniosku, że substancja ta jest od wszystkiego (od nowotworów, menopauzy, do odchudzania)
Jeżeli jest do wszystkiego, to może być do niczego.
O vitaeapisie możemy zapomnieć, bo przestał być produkowany przez producenta z Sopotu firmę Axen Bio Group (tel. 58 5008896 lub  w W-wie tel 22 599 44 42) i firma ta zrezygnowała całkowicie z prac na rzecz pszczelarstwa.
 Vitaeapis można jeszcze gdzieniegdzie kupić jako resztki magazynowe bez możliwości wznowienia zamówień.
Oparty również na chmielu preparat Apiforte jest produkowany przez rodzinną firemkę z Gdańska z kapitałem 5 tysiaków o której już pisałem. To preparat o zupełnie innym przeznaczeniu i oba te preparaty łączy to, że rozprowadzała je firma Vet Animal ze Starogardu Gd. W Axen Bio Group uzyskałem telefonicznie dyplomatyczną informację,że firma zrezygnowali z produkcji vitaeapisu z powodów trudności prawnych. Ze względu na wrodzoną delikatność nie naciskałem na rozmówcę.
Jedno jest pewne, na ksantohumolu paru ludzi zrobiło ładną kaskę, a konkretnych wyników póki co brak. 
Chodzą różne plotki, których nie będę powtarzał,ale proponowałbym do wyjaśnienia sprawy pomilczeć nad vitaeapisem.
Bo jak nie wiadomo o co z tym milczeniem chodzi, to zazwyczaj chodzi o kasę lub plagiat.
Łatwo zaguglować wymienionymi nazwami i uzyskać w necie KRS, Regon itp tych firm i sprawdzić je bardziej szczegółowo, ale nie chcę przynudzać, bo nie warto. Lepiej nawiązać kontakt bezpośrednio z Leszkiem Chmielewskim, niekwestionowanym specjalistą od ksantohumolu.
Pozdrowienia dla Taty.

Prezydent pięciu pni.

#4 pytla

pytla
  • Użytkownik
  • 325 postów

Napisano 16 sierpień 2017 - 23:54

Coś się tak higienicznie zacietrzewił wojowniku ?

Prawda jak to mówią w oczy kole ale ja przywykłam wykładać kawę na ławę prosto z mostu nie oglądając się na okoliczności tylko w oparciu o fakty (oczywiście w odniesieniu do własnych eksperymentów). 

 

Stosowałam oba preparaty.

 

Niestety muszę stwierdzić, że zarówno jeden jak i drugi niezależnie od nazwy, ulotki informacyjnej, wskazań oraz zakresu działania są absolutnie bez zarzutu i działają zgodnie z "rozkładem jazdy" .

 

Poniekąd na wyrost.

 

VitaeApis niezależnie od swoich preferencji odnośnie przeciwdziałaniom zatruciom neonikotynoidami wpływał na behawior i dawał  efekt sugerowany przy zastosowaniu Apiforte

.

A ten drugi choć w ulotce ani mru mru o zatruciach też działa, jak drzewiej bywało....i to bez dwu zdań.

 

Czekałam cierpliwie na opinię Jacka/Czarga, bo zastosował i to w odniesieniu do grupy kontrolnej co uwiarygodni efekty. 

Nadal czekam, bom ciekawa ...z natury.



#5 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2794 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 17 sierpień 2017 - 05:35

Coś się tak higienicznie zacietrzewił wojowniku ?

 

 

Podałem informacje po starannym zaczerpnięciu ich ze źródła producencko – dystrybucyjnego (sądzisz, ze mnie przez tlf okłamali?) Vitaeapis to historia. Apiforte ma inne przeznaczenie i nie ma nic wspólnego z Vitaeapisem z wyłączeniem Vet-animalu jako dystrybutora. Z profesorem nie rozmawiałem, bo zrozumiałem, że go ta sprawa nie dotyczy. Naukowcy mają swoje prawa, które szanuję. Einstein potrafił wynosząc śmieci w laczkach zapomnieć po co wyszedł z domu i przywieźć te śmieci w tych samych laczkach na uczelnię. Szkoda czasu naukowca, by zajmował się takimi pierdołami. Oni są od wynalazków i mają głowy w chmurach, na niedostępnych dla nas wysokościach. Kasiorę trzepią inni.


Prezydent pięciu pni.

#6 leon

leon
  • Użytkownik
  • 11 postów

Napisano 17 sierpień 2017 - 15:28

Dowiedziałem się z pewnego źródła, że być może jeszcze w tym roku, a na pewno w przyszłym ukaże się Vitaeapis w nowej odsłonie.

Dla mnie ważne jest aby Vitaeapis bez problemów był dostępny na rynku i aby był tańszy niż dotychczas.

Ciąg dalszy moich spostrzeżeń:

Zastosowałem VitaeApis na zimę 2016/2017 w 20 rodzinach. Ku mojemu zdziwieniu wszystkie rodziny w których zastosowałem VitaeApis przetrwały zimę. Żałuję, że nie zabezpieczyłem całej pasieki. Te rodziny, które dostały VitaeApis były wiosną bardzo silne (w witalnej kondycji).
Nie zauważyłem objawów typowych dla nosemozy i osyp był zdecydowanie mniejszy. Dodam, że te rodziny były po pożytku z nawłoci i jako zazimowane były wówczas w słabszej kondycji niż inne.
Rodziny, które nie otrzymały VitaeApisu (rodziny kontrolne) były zdecydowanie słabsze na wiosnę. Dokonałem przeglądu pasieki i bardzo szybko zabezpieczyłem pozostałą część rodzin (poza kontrolnymi) VitaeApisem. Rozpocząłem przygotowania do pożytku z rzepaku ozimego.

Cdn.



#7 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2794 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 17 sierpień 2017 - 19:18

To znaczy,że producentem nie będzie ani Axen Bio Group (Sopot), ani Biobalance (Gdańsk). Za tajne to wszystko.


Prezydent pięciu pni.

#8 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2794 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 27 sierpień 2017 - 08:22

Czas na pytania klienta w sprawie vitaeapisu, apiforte i ApisPlusa.

Jestem ciemnym pszczelarzem, ale chciałbym zgodnie ze swym niekudłatym pojęciem etyki wiedzieć co wlewam do uli moim pszczołom i na co narażam się jako konsument miodu, oraz czym mogą smrodzić w kościele świece z mego wosku. Na rynku pojawiają się i znikają paraleki (bo nie trzeba recepty) na bazie naturalnych wyciągów z chmielu (ale nie piwo) będące ponoć panaceum na całe zło w życiu pszczoły. Są coraz tańsze, a ich reklama coraz bardziej nachalna i o coraz większym zasięgu międzynarodowym. Postaram się zapytać wszystkich „uwikłanych w proceder”. Nikt nie musi odpowiadać na te pytania, ale ostrzegam, że w czasach globalnej wiochy pytania bez odpowiedzi i smród w nich zawarty rozchodzą się szybko i dotkliwie odbijają na marketingu. Wyniosłe milczenie jest też formą dialogu społecznego. Po kumafosowym ABvarC jestem ostrożny i chciałbym skorzystać z kilku praw konsumenta należnych mi jak psu buda. Prawo pewności co do ciągłości produkcji wdrożonego premiksu(?), prawo do informacji o nim, prawo do reklamacji itp. Chciałbym również wiedzieć gdzie się odwołać, gdy stwierdzę, że to bubel szkodzący pszczołom. Mam również prawo być przy obronie doktoratów i zadawać mądralom pytania.

 

Na początek do tablicy Pan Marcin Raczyński z Vet Animalu Starogard Gdański – dystrybutor tych cacek:

 

-dlaczego dystrybuuje Pan produkt weterynaryjny wyglądający na jeden pod trzema jak na razie nazwami? Dlaczego wprowadza Pan w błąd klientów raz mówiąc, że to te same produkty, a drugi raz, że to zupełnie coś innego i o innym przeznaczeniu? W którym z tych produktów substancją czynną nie jest ksantohumol, a inna i jaka substancja z chmielu? Dlaczego Apiforte i ApisPlus raz zabezpieczają pszczoły przed pestycydami, drugi raz nie (w zależności dla kogo ta informacja)?

-dlaczego nie ma stosownej informacji na opakowaniu sprzedawanych przez Pana produktów?

- dlaczego firmuje Pan swym nazwiskiem filmy w necie, gdzie mówi Pan o Apoforte, a w tytule pisze o ApisPlusie? Czy to dualizm korpuskularno-falowy po chmielu, czy mataczenie?

 

https://www.youtube....h?v=UxdVH00XbAg

 

-dlaczego Biobalance jest odpowiedzialny tylko za etykietowanie i co to znaczy? Który wet. nr identyfikacyjny Apiforte jest prawdziwy, bo nie mogę wyguglować żadnego? Czy etykietowanie odbywa się w Gdańsku na ul Rusałki 6, czy u mego krajana w Pobiedziskach pod Poznaniem? (sprawdzę - z Poznania to rzut beretem)

 

- czy działa Pan jednocześnie na rzecz firm: Axen Bio Group z Sopotu, Biobalance z Gdańska i jeszcze kogoś tajemniczego – produkującego nie wiadomo gdzie i w jakich warunkach ApisPlus?

- czy to Pana firma handluje ApisPlusem w Kanadzie, na Węgrzech i w Rumunii (jak na razie), czy to wyłączna domena małżeńskiej firemki Biobalance o składkowym kapitale 5 tysiaków, której nie stać nawet na witrynę internetową?

- czy bawi Pana, że Jasinowie z Polanki prowadzą badania nad resztkami magazynowymi - produktem już przez Pana już nie dystrybuowanym i nieprodukowanym?

c.d.n.


Prezydent pięciu pni.

#9 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2794 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 27 sierpień 2017 - 11:59

Firma w Pobiedziskach pod Poznaniem saszetkująca produkt Apiforte, a być może i ApisPlus nie chwaląc się tym na swej witrynie. Siedziba w stylu gdańskiego Biobalance, bez zbędnego szyldu.

 

61791902718336006397.jpg

 

 

 

http://dortech.com.pl/

tel. 61 815 45 66


Prezydent pięciu pni.

#10 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2794 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 28 sierpień 2017 - 06:28

Aby przejść do dalszego rozumowania i zadawania pytań pszczelarza - klienta suplementów diety pszczelej, muszę zrobić krótki przystanek i zdefiniować swój stan wiedzy, bo  nie wiem wszystkiego i może to wykoślawiać mą logikę. Wiedza z netu:

Profesor Gagoś z Lublina wymyślił parę fajnych spraw, które skutecznie opatentował - szacun. Chodzi mi o:

1) proces oczyszczania ksantohumolu

 

https://www.google.c...s/US20160237014

 

Patent jest skuteczny, gdańska firma trzepie kasiorę i każdy może sobie kupić w tej firmie czystą substancję wg cennika 1,04 eurasia za miligram , zrobić premiks i zasaszetkować go samemu:

 

https://www.axenbio.eu/xanthohumol/

 

2) Drugą sprawą jest wykorzystanie tej substancji do leczenia (treatment) pszczół. Po wczytaniu się w teksty:

 

http://grab.uprp.gov...e/219703_B1.pdf

 

https://www.google.c.../WO2014060803A1

 

odnoszę wrażenie, że mamy do czynienia z czymś nowym – z odtrutką do stosowania przed truciem, a więc nie lekiem i nie premiksem, a prawdopodobnie czymś nie sklasyfikowanym, dla czego trzeba by stworzyć nową przegródkę w segregatorze alchemika. Chodzi mi o ustawienie substancji w prawie farmaceutycznym i procedurach dopuszczeniowych. Dla mnie to owadzia odtrutka na neoniko – odpowiednik antyśrodka dla gazów bojowych na ludzi typu iperyt, sarin, soman, tabun, czy botulina S. Srodka powodującego przejście masek pgazowych do muzeum wojny. Czy stosować to z przepisu lekarza, czy pozostawić do uznania odbiorcy (to bee, or not to bee? :) ) – oto jest szekspirowskie pytanie…

Tu rodzi się (tak przy okazji) ma logiczna wątpliwość, czy przypadkowe spryskanie tym warrozy na pszczole, słodyszka na rzepaku, czy wszy na mym pustym łbie  nie uodporni ich na tradycyjnie stosowane do ich zabicia trucizny? Myślę, że profesor nam to wyjaśni, a producent opisze w ulotce w przepisie stosowania.

Tym się różni dla mnie vitaeapis od wszystkich innych premiksów.

Dlaczego w przypadku Apiforte i ApisPlusa ta cecha raz się pojawia, za chwilę znika – nie wiem i odnoszę nieciekawe wrażenie, że ktoś chce mną pomanipulować i wycyganić parę złociszy. Dlatego chciałbym ustalić: kto i dlaczego?

Czy więc apiforte i ApisPlus zawierają ksantohumol, czy tylko kompot z chmielu im Leszka Chmielewskiego. Ile tego i jak czysty? Może tu jest haczyk?

Jeżeli gdzieś piszę bzdury, proszę o korektę. No i dlaczego zniknął vitaeapis wyparty przez erzace bez energicznej reakcji polankowego środowiska trzymającego ponoć to dziecko do chrztu? Czy pozostała mi tylko recytacja wiersza o złotym rogu i czapce z piór?


Prezydent pięciu pni.

#11 Piotr_S

Piotr_S
  • Moderator
  • 1021 postów
  • Lokalizacjakoło Radomia

Napisano 28 sierpień 2017 - 08:14

No i dlaczego zniknął vitaeapis wyparty przez erzace bez energicznej reakcji polankowego środowiska trzymającego ponoć to dziecko do chrztu? 

 

Podczas ostatniego jesiennego spotkania polankowego, mieliśmy gościć wszystkie osoby związane z Vitaeapisem. Wiele z tych osób się nie pojawiło, wiem m.in. o rzeczywistych problemach zdrowotnych. Producenci przysłali list, w którym oprócz przeprosin za nieobecność, pojawiła się informacja o zaprzestaniu produkcji Vitaeapisu "w powodów prawnych". Przeczytawszy uczestnikom spotkania ten list stałem się dość nieoczekiwanie dla siebie przyczyną sporej awantury. Prof. Gagoś wyraził swoje zrozumienie z czego się cieszę, nie wiedziałem wszak o problemach ani ich przyczynach i nie mogłem w inny sposób poinformować obecnych o zmianach w programie, zwłaszcza wobec obiecanych uczestnikom niespodzianek - cóż, to nie tak miało być.

 

Jeśli chodzi o moje stanowisko, nie podejmuję się rozsądzać stron sporu. Lojalność wobec członka honorowego Polanki ma dla mnie wielkie znaczenie, argumenty drugiej strony są mi znane ale nie mam dowodów ani na ich prawdziwość ani na nieprawdziwość i wobec sytuacji przedstawionej powyżej mam ten sam stopień niepewności co nasz "śledczy".

 

Podtrzymuję to, co już napisałem w innym wątku. Po rozmowie z Prof. Gagosiem ucieszyło mnie jego dalsze zaangażowanie i zaprosiłem go bardzo serdecznie na kolejne spotkanie. Będą nowe tematy (wiem, że z Panami Jasinami ciągle nad czymś pracuje) i nie mam zielonego pojęcia czy będzie temat Vitaeapisu. Wiem jedno, wobec tego, że niewiele się dzieje w naukowych środowiskach pszczelarskich, jeśli można gdzieś oczekiwać przełomów i wynalazków, to raczej tylko w działaniach interdyscyplinarnych. No i jeszcze to, że bez Profesora nie byłoby u nas ksantohumolu w żadnej postaci,



#12 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2794 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 28 sierpień 2017 - 09:52

Dzięki Prezesie, informacja, że pojawiła się informacja o zaprzestaniu produkcji Vitaeapisu "w powodów prawnych" jest też informacją i pomału do tego dobrniemy. Zawsze wiedza o niewiedzy jest lepsza niż niewiedza o wiedzy. Wychodzę z założenia i tak rozkładam akcenty „śledztwa”, że w tej sprawie najważniejszy jest ten myk z ksantohumolem i za jakiś czas pozostaną po nas tylko plastikowe odstępniki i ten właśnie wynalazek prof. Gagosia. Dlatego tej sprawy nie odpuszczę, nawet kosztem profesora, który jeżeli nawet gdzieś walnął babola prawnego, to ma do tego według mnie tradycyjne, zbójeckie prawo, bo nie jest papugą, tylko naukowcem. Swego czasu, jak nabrałem podejrzenia, że PZP oszukuje klientów na kamiańskim banderolowanym polskim miodzie z Ukrainy, zamówiłem palinologiczne badanie naukowe próbek miodu w profesjonalnym, akredytowanym laboratorium w Puławach. W raporcie z badania zostałem pouczony, że jestem po zapłaceniu właścicielem badań, ale mogę z nich korzystać w ograniczonym zakresie i zawsze tylko w całości, a nie fragmentarycznie itd. Z tego rodzią się pytania do DVM Artura Arszułowicza:

- Dlaczego nie zamieszcza Pan danych zlecającego i stosownego ograniczenia dla niego w publikowanych w necie raportach?

- Dlaczego zgadza się Pan na publikację wyników swych badań fragmentami przez różne firmy w celach typowo komercyjnych?

- Panie doktorze, czy jest Pan włascicielem tych badań, czy stracił Pan panowanie nad ich dalszym bytem? Nie mam zamiaru wnikać w pańskie umowy z wykorzystującymi te badania firmami AxenBioGroup i Biobalance, ale chciałbym wiedzieć, czy autoryzuje Pan ich foldery reklamowe zawierające fragmenty pańskiej pracy i stosowne zdjęcia?

Mam wątplwość, czy Apiforte sprzedawany w kaju ma własciwości zabezpieczania owadów przed neoniko (foldery i pracownicy Vet Animalu raz mówią, że tak, drugi raz że nie). Bo ApisPlus sprzedawany w Kanadzie, Rumunii i na Wegrzech – według folderów reklamowych jak najbardziej je ma.

 

https://apisplus.com...og-v3.61-EN.pdf

 

 Ten sam specyfik reklamowany w necie przez Pana Raczyńskiego u Polskiego Miodka – już nie, co mnie ogłupia.  Czyli co innego w kraju, a co innego na eksport? Pytam o to Pana, bo zakładam, że nie ma pan wiedzy o składzie badanych premiksów, bo ich Pan nie mieszał. Ale tylko Pan je badał w pasiece (wszystkie trzy) i według informacji folderowych Biobalance - odpowiada Pan moralnie i chyba nie tylko za skutki zastosowania tych preparatów w Polsce, poza granicami kraju i kontynentu.

Mam wrażenie czytając te foldery, że badając te trzy premiksy uzyskał Pan bardzo zbliżone, o ile nie identyczne rezultaty i zdjęcia, co obniża dla mnie rangę i wiarygodność pracy. A może mamy do czynienia z syndromem oseska ssącego trzy piersi? Sugerowałbym dużą ostrożność we współpracy z tą firmą, bo odpowiada ona finansowo zdaje się tylko do wysokości 5 tysiaków.


Prezydent pięciu pni.

#13 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2794 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 29 sierpień 2017 - 00:03

Tak mnie nocą naszła markotność jakowaś i niespodziewana mądrość rodziny, która nie może zjednoczyć się w kłębie, broniąc po kiepskim sezonie przed rabunkiem.

Ateno, czy mogę Cię prosić po starej znajomości, byś się zorientował na swym Dolnym Sląsku, czy już jest produkowany tam współfinansowany przez UE linkowany napój rzemieślniczy z podwyższonym ksantohumolem? Chciałbym wypić coś kompatybilnego za zdrowie i pomyślność profesora Gagosia, ekipy z AxenBioGroup, Biobalance, VetAnimalu, Jasinów, żeby wszystko znormalniało, ludzie zresetowali swe komputerki, przestali walczyć o stolce i za powrót na polski rynek vitaeapisu zabezpieczającego nasze pszczoły przed neoniko. Żeby się pszczółkom ze zwiadu nóżki nie plątali podczas tańca-wywijańca na pustym plastrze, naprowadzającego wszystkich na wspólny pożytek, wolny od trucizn wszelakich.

https://100mostow.pl..._konsultant.pdf


Prezydent pięciu pni.

#14 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2794 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 29 sierpień 2017 - 10:38

Czyli kontynuujemy zabawę w pytania bez odpowiedzi.

Chyba przyjdzie mi na starość ugiąć kolana i poprosić jako klient Pana Marka Kazimierza Głuchowskiego z firmy Axen Bio Group nie składającej terminowo sprawozdań finansowych w sądzie i Pana Marka Klata z młodziutkiej firmy na dorobku Biobalance, by polecili swym rzecznikom prasowym odpowiedzieć mi i innym klientom na pytania:

- dlaczego produkujecie Panowie pod wspólną nazwą inne premiksy dla pszczól na kraj, a inne na eksport?

- Dlaczego są one reklamowane identycznymi wynikami badań VDM Artura Arszułowicza, mimo, że maja różne właściwości?

- Czy radzicie mi Panowie zakup waszych premiksów za granicą, czy lepiej i taniej będzie mi zrobić te premiksy samemu i pominąć was w mym procesie karmienia pszczółek? Trzymacie w tajemnicy zawartość w waszych premiksach ksantohumolu, co jest dopuszczalne w przypadku mpu (mieszanek paszowych uzupełniających), ale nie wiadomo, czy wasze produkty nie są godne statusu leków?

 

W każdym razie ksantohumol można bez problemu kupić przez internet, a potrzebną zawartość jego w premiksie domowej roboty ustalić prostym wyliczeniem złotówkowym. Bo przecież mieszanie ksantohumolu w premiksie musi się Wam opłacać i przyjmując hipotezę podwójnej przebitki, mogę co najwyżej lekko przedawkować. Muszę Panom zdradzić tajemnicę, że w marketingu na dłuższą metę nie warto włazić klientom pod lampę. Pszczelarze są przyzwyczajeni do produkcji i dystrybucji leków i premiksów domowej roboty. Nie takie mpu ze szwagrem po pijaku (XN dobrze rozpuszcza się w etanolu) pszczołom my z bezsilności na ludzką głupotę do ula wlewali :D .

Załączone pliki


Prezydent pięciu pni.

#15 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2794 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 30 sierpień 2017 - 06:45

Hej tam Wy, z drugiej strony monitora! Jest już Was ponad tysiąc na liczniku, wszyscy tylko czytają, a nikt nie umie napisać?

Do czasu wyjaśnienia problemu muszę wziąć tradycyjnie swoje pszczele sprawy w swoje ręce. Na naukę, biznes, nadzór organizacji pszczelarskich i państwa tradycyjnie nie ma co liczyć, a wydawałoby się, że Apimondia powinna wejść w problem po pas, nie mówiąc już o Radzie Naukowej PZP. Bo to sprawa przekraczająca format Polanki i mój. Mógłbym kupić produkowany ponoć za granicą ApisPlus w Rumunii, bo ponoć jest tam sprzedawany dlatego, że polskich pszczelarzy nie stać mimo unijnej kasy z KPWP na taki wydatek i mieli węża w kieszeni już przy Vitaeapisie (z rozmowy telefonicznej z kompetentną osobą), a Rumunów jak najbardziej tak. Dlaczego ja mam kupować w Rumunii, a nie Rumuni w Polsce? Niegodnym polskiego wynalazku? Jakaś ucieczka przed podatkami?

 

premix chmielowy swoimi rączkami:

 

Czyściutki ksantohumol (XN) można kupić od AxenBioGroup (wyczyszczony metodą prof. Gagosia) tu:

https://www.axenbio.eu/orders/

96%, 25 mg, 75€ (trochę ponad 300zł)

lub tu:

https://pl1223012330....73152c54a8cn8H

Czyściejszy, bo 99%, 25mg, 165$ (jakieś 600 zł) Tu jak widać można po przyklejeniu sobie wąsów coś jeszcze wynegocjować z Piotrem Głuchowskim, szefem AxenBioGroup.

Można też bez łachy Polaków kupić XN tu:

http://www.phytopuri...c8aAjNwEALw_wcB

98%, 20 mg, 45$ -

CYMIT QUIMICA S.L.

Santander, 42-48, Nave2

08020 Barcelona (Spain)

Tel: 902 91 85 80  · +34 93 241 29 27

Fax: +34 93 414 49 79

Email: info@cymitquimica.com

 

Jeżeli Apiforte dla dziesięciu rodzin kosztuje u Raczyńskiego w VetAnimalu około 45 zł, to jedna rodzina kosztuje nas 4,5 zł. Dzielimy to przez przebitkę producenta i handlarza, koszty saszetki z pobiedziskiego Dortechu itp. Powiedzmy trzykrotną. Czyli na jedną rodzinę wystarczy ksantohumolu za 1,5 zł.  To znaczy, że kupując w pierwszym źródle 25 mg za trzy stówki, mamy bazę do podania premiksu 200 rodzinom. Myślę, że 0,125 mg/rodzinę przy czystości 96% będzie OK.

Rozpuścić w czystym etanolu (spirytusie 96%) i wlać do syropu, wymieszać i napełnić 200 podkarmiaczek. Przedawkowanie możliwe, ale myślę - niegroźne

I gitara.

 Produkcja na własne potrzeby jak domniemuję jest legalna, handelek nie.  Jak z bimbrem.

Dopóki się Panowie z długimi stringami alfanumerycznymi przed nazwiskami nie zdecydują i nie dogadają a ja nie zmądrzeję. Proszę nie sugerować dopłat z KOWR (pojutrze rusza!) do domowych premiksów, bo ksantohumol jak Apiwarol - zdrożeje! Jak dopłaty, to tylko do ksantohumolowanego piwa. Sowite!

Wreszcie poczułem się Polakiem :(

Zaczynam rozgrzeszać w myślach tych od rapicidu, deseczek i klartanu.

Od ABvarC - nie!


Prezydent pięciu pni.

#16 leon

leon
  • Użytkownik
  • 11 postów

Napisano 30 sierpień 2017 - 09:04

Moje pszczółki cały sezon dostają VitaeApis. Jak zwykle także i w tym roku wywiozłem 200 uli na pożytek: -rzepak ozimy. Stały w 340 ha łanie. Jedną z pasiek 60 uli (pasieka porównawcza) zabezpieczyłem w niej tylko 20 rodzin VitaeApis-em. Wiadomo, na rzepaku można spodziewać się podtruć. Ze względu na prawego gospodarza (uważa że pszczoły są bardzo pożądane na wielkotowarowej plantacji uprawowej) podtruć nie stwierdziłem. VitaeApis powoduje zwiększenie wigoru rodziny pszczelej, co chyba każdy kto zastosował ten preparat mógł zaobserwować.  

Konsekwencją zwiększenia wigoru jest podniesienie instynktu higienicznego – potwierdzam, zwiększenia czerwienia matki – potwierdzam (rodziny po VitaeApis są tak silne, że obserwuję wyleganie pszczół przed ul – tworzą tzw. brody…) oraz z obserwacji domniemywam, że konsekwencją jego stosowania to wpływ na przedłużenie życia poszczególnych osobników roju pszczelego. Mimo braku w tym roku jednego pokolenia pszczół (warunki pogodowe) rodziny po nawłoci (które dostały VitaeApis) po rzepaku dorównały siłą rodzinom kontrolnym. Jak wynika z powyższego: -wigor to ja interpretuję jako widoczny zadatek tempa rozwoju rodziny pszczelej poprzez podniesienie jej poziomu zdrowotności a zdrowa rodzina to również wydłużone życie poszczególnych jej członków(pszczół).

Konsekwencją zwiększonego wigoru jest miodność. Na rzepaku uzyskałem średnio 14,01 kg z uli kontrolnych, oraz 12,83 kg z tych po zastosowaniu VitaeApis – niby praktycznie bez znaczenia. Należy dodać, że te rodziny, które otrzymały VitaeApis były po nawłoci a kontrolne to odkłady. Odkłady po zimie wyszły na 8-10 ramkach a po nawłoci na 5-6. 2-3 ramki różnicy muchy na wiosnę to dużo. Na miód jak i rozwój rodzin miał wpływ brak pokolenia na początku wiosny, warunki atmosferyczne (niska temperatura) a mimo to rodziny które wyszły słabsze z zimy dorównały niemalże rodzinom kontrolnym. Ogółem ten rok dał z rzepaku 1/3 tego co było w roku ubiegłym.

Ale za to na malinie…

Cdn.



#17 daro

daro
  • Użytkownik
  • 1574 postów

Napisano 30 sierpień 2017 - 20:12

 

Należy dodać, że te rodziny, które otrzymały VitaeApis były po nawłoci a kontrolne to odkłady.

To jaka to metodyka i jakie porównanie ?! Aby coś porównać to mają być warunki jak najbardziej zbliżone.Rodziny i to najlepiej z siostrami . Jak już odkłady to wszystkie . Muchy dużo , znaczy się 2 nosy w muchach ? Siłą rodziny to ilość czerwiu to jest mierzalne.Rodziny w jednym miejscu  w jednym typie ula .Czynniki zewnętrzne są jedne dla wszystkich . W badaniach powtarzalność jak najwięcej lat i najwięcej prób.


  • tarczewski lubi to

#18 tarczewski

tarczewski
  • Użytkownik
  • 248 postów

Napisano 30 sierpień 2017 - 21:45

Witam, przeczytałem:

 ,,pojawiła się informacja o zaprzestaniu produkcji Vitaeapisu "w powodów prawnych".” Czy to nie  to?; że od 2006 żaden antybiotyk w UE nie może być stosowany jako premiks  w hodowli zwierząt? Na zachodzie i u nas to jest często sprytnie obchodzone, jako pasza lecznicza = prefiks leczniczy, który w ,,naturalny”  sposób podnosi odporność zwierząt,  stymuluje trawienie oraz redukuje szkodliwe bakterie i stabilizuje fermentację w przewodzie pokarmowym.  Premiks bez antybiotyku to już nie taki efekt. Takie są fakty. Do produkcji pasz leczniczych w krajach UE najczęściej używane są antybiotyki z grupy tetracyklin, sulfonamidy potencjalizowane trimetoprimem, makrolidy i inne antybiotyki. W Polsce  najczęściej  była używana tylozyna i wirginiamcyna.

...........................................................................................................
Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa



#19 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2794 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 31 sierpień 2017 - 12:52

Jeszcze raz spokojnie, bo może coś pokręciłem, czytając teksty bez zrozumienia.

Jest gość dużego formatu spoza branży pszczelarskiej, który ma pomysła na uodpornienie pszczół na opryski neoniko i na zwiększenie im wigoru. Wigor to luźne pojecie, obejmujące coś więcej niż seks, ochotę trutnia do kopulacji ze śmiertelnym orgazmem i magierowata ochota mateczki do zbiorowego seksu z jurnymi trutniami w przestworzach. Patent, licencja, badania, produkcja vitaeapisu. Patronat Polanki. Droga jak dla mnie na razie prosta i jasna.

 

http://spp-polanka.o...a-Vitaeapis.pdf

 

Nagle jakaś tajemnicza wolta. Preparat znika z rynku, producent AxenBioGroup zaczyna klepać Apiforte o podobnych właściwościach, tylko bez tego najważniejszego - antyneoniko. Klepie to podobno poza Polską, czyli w Pobiedziskach k/Poznania, pod mym nosem. Dystrybutor dziwnie się zachowując jedzie z producentem na jednym wózku. Badacz z Polanki – to samo. Jelenie nadal badają w pasiece preparat, którego nie ma (wybaczcie Jasinowie skrót myślowy -_- ). Nagle nie wiadomo po co i na co powstaje z niebytu dziwna firma Biobalance, która dysponując kapitałem 5 tysiaków wprowadza na rynek światowy ApisPlus, który znów według ulotki ma cudowne właściwości antyneoniko. Ale tylko poza granicami RP.

Link https://apisplus.com/ - prowadzi w krzaki zablokowanej domeny. Co, żal jednego dolara?

W necie pozostały tylko pojedyncze zdjęcia

 

ApisPlus-box-EN-white-background-600px.j

 

Czyli ulotka reklamowa ma być tylko dla cudzoziemców?

Zamieszczam dwa najistotniejsze dla mnie zrzuty ekranowe z tej ulotki o wielkim polskim nieopatentowanym anonimowym wynalazku, bo zdążyłem jako żywo zainteresowany zrzucić go na dysk całościowo. Nie mam na forum uprawnień, by wrzucić tu cały plik *.pdf 1,63MB, ale dla chętnych na maila – proszę bardzo.

 

19399488173304087633.jpg

46200625479844139770.jpg

 

 Cały czas taplamy się w weterynaryjnym bajorku z premiksami, by uniknąć poważnych procedur farmakologicznych i obowiązku podawania rodzaju i zawartości substancji czynnej. „Biobalance” stworzyło małżeństwo zupełnie bez zasług i nieznane w środowisku pszczelarzy. Nie mogę ustalić składu premiksu ApisPlus, nie mogę go kupić w Polsce, kraju unijnym i cywilizowanym, nie mogę uzyskać innych informacji. Mogę go sprowadzić z Rumunii, Węgier, Kanady. Przy czym preparat utraci swe cudowne właściwości przy przekraczaniu granicy RP.

Dlatego postanowiłem zabawić się w grę z echem w pytanego. To taka polska zabawa, gdzie papugi ci mówią, że masz rację, ale daj sobie spokój, bo będziesz miał tą swoją zafajdaną rację za 20 lat (jak dożyjesz - patrz kamienice w W-wie). Taka zabawa mnie pociąga, bo tańczyłem już z przemytnikiem grasującym po obrzeżach UE i sprowadzającym jakieś turecko – argentyńskie paskudztwa pod auspicjami ponoć organizacyjnymi. Wtedy też bawiliśmy się w głuche telefony, maile i straszenie papugami.

Jestem wkurzony, bo kolejny raz rozbudzono mi apetyt, że dostanę do dyspozycji środek uniezależniający mnie od kaprysów pana rolnika, któremu kradnę z jego kwiatów jego nektar i pyłek, które to on zabezpiecza przed robactwem pryskając trucizny. Nie wiem dlaczego nie ma on do mnie pretensji, że moje pszczoły rozcieńczają swymi organizmami na polu jego drogie, dotowane przez UE i państwo polskie trucizny dedykowane dla innego robactwa.

Zamiast tego mam się dalej użerać z nim będąc na straconej pozycji, bo nie chroni mych pszczelarskich interesów żadna poważna ustawa i służby polskiego państwa.

Uważam, że sprawy zabrnęły na tyle daleko, że ktoś musi coś mi wyjaśnić. Bo ja nie pozwolę bezkarnie robić z siebie durnia. Mam swoje prawa jako konsument i nie zamierzam z nich rezygnować. Nawet, jeżeli nie staną za mną, dziadem pszczelarskim, tradycyjnie: policja, prokuratura, służby sanitarne, inspekcje handlowe, Rady Naukowe, NCN, PZP, Apimondia, że o Apislavii już nie wspomnę. Szukałem, szukałem i nie udało mi się znaleźć nic o patencie, wynalazku, licencji na Apiforte i ApisPlus. Na Vitaeapis zaś bez problemu. Jeżeli mamy do czynienia z plagiatem, czy „wynalazkiem wtórnym”, to dajcie Panowie sobie po razie w papugę gdzieś dyskretnie na uboczu w tle sprawy i nie zabierajcie mi nadziei na kolejny sezon pszczelarski. Wóz, przewóz, albo zabierajcie swoje zabawki i wynocha wszyscy z mego apipodwórka!. Na razie nie kupię żadnego Apiforte i ApisPlusa. Wybijcie to sobie axenbiogłupy i biobaransy (skreślam - wpis omyłkowy ;) ) z łepetyn. Wy macie papugi, ja mam pszczoły, śmiech rencisty i goły tyłek :D .


Prezydent pięciu pni.

#20 Atena

Atena
  • Użytkownik
  • 1793 postów

Napisano 01 wrzesień 2017 - 06:35

Nie doczytałem się czy owe środki chronią lub wspomagają w przypadku powodzi/gradobicia/wichury... a może również przed złodziejami?






Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 1 gości, 1 anonimowych