Skocz do zawartości


Zdjęcie

Koniec z warroza?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 an500

an500
  • Użytkownik
  • 197 postów

Napisano 13 kwiecień 2017 - 20:47

W Onet.pl jest art." Samobojstwo komorek- rewolucja w ochronie roslin i pszczol", moze Nam pmoze?



#2 Piotr_S

Piotr_S
  • Moderator
  • 1042 postów
  • Lokalizacjakoło Radomia

Napisano 14 kwiecień 2017 - 12:57

http://kobieta.onet....pszczol/g53cwre



#3 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2823 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 14 kwiecień 2017 - 22:45

1 dnia Bóg stworzył światłość i oddzielił ją od ciemności.
2 dnia Bóg stworzył Ziemię (jako planetę) i Niebo (jako przestrzeń kosmiczną).
3 dnia na planecie Ziemi Bóg utworzył ląd suchy i wody, morza. Następnie stworzył rośliny.
4 dnia Bóg stworzył Słońce i Księżyc. Stworzył zatem czas. Słońce i Księżyc były pierwszymi "przyrządami" do stwierdzenia upływającego czasu.
5 dnia Bóg stworzył zwierzęta wodne i powietrzne.
6 dnia Bóg utworzył zwierzęta lądowe. Następnie stworzył CZŁOWIEKA.
7 dnia Bóg udoskonalił wszystko i odpoczął. Stworzył zatem odpoczynek. I to było dobre.

 

8 dnia CZŁOWIEK stworzył Monsatano, trucizny i zaczął poprawiać boską partaninę przy RNA i DNA stonki.

Stonkę, słodyszka, rzepak, warrozę, gruźlicę, wszy łonowe, solitery, zgnilce i inne paskudztwa "przemycili" dla nas przez potop Noe i jego rodzina. I to też było ponoć dobre. Według tej teorii Panu Bogu zabrakło dni tygodnia na stworzenie piekła, lub piekło było MU niepotrzebne. Monsatano to naprawi i nam je stworzy jako nowotwór.

Czy będzie on łagodny, czy złośliwy (przerzuty) – tego nie wie nikt...


Prezydent pięciu pni.

#4 Atena

Atena
  • Użytkownik
  • 1856 postów

Napisano 15 kwiecień 2017 - 06:49

Wiele razy czytałem/słyszałem o cudownych środkach na różne klęski świata... I co ?  A no niektóre dają pozytywne efekty, inne są drogo sprzedawanym placebo.

Prawda, wg mnie jest taka; nie dajmy się zwariować bo nie ma co liczyć że w gospodarce rolnej cofniemy się do XIX wieku.

 Jak na razie to kluczowe zdane brzmi "rozpoczęto prace"....



#5 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2823 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 21 kwiecień 2017 - 08:04

Historia pszczelarstwa zna przypadki odtrąbiania zwycięstwa nad warrozą, a nawet obydwoma nosemami, zgnilcami do kupy i oczyszczaniem przy okazji plastrów z pozostałości kumafosu i tau-fluwalinatu.

https://translate.go...pdf&prev=search

Również w Boguchwale padła ze złotych ust podpucha enigmatycznej, dennicowej pułapki feromonowej jako środka ostatecznego, zbawiającego pszczoły.

Jakoś ucichło na salonach na temat wykorzystania ozonu i feromonów w tym celu. Przynajmniej w grantach Narodowego Centrum Nauki.

Póki co wybrańcy mogą skutecznie tłuc warrozę w pasiece podstawą statuetki :D  lub niedocenianym, oraz przesadnie drogim (mimo dopłat, a właściwie dzięki nim) apiwarolem. Trochę boję się o tym ozonie pisać, bo teraz łatwo kupić ozonatory na Aliexpressie i mogę uruchomić wielu domorosłych apinaukowców prowadzących badania na konsumentach miodu z ich pasiek badawczych. Apinaukowców znudzonych niemodnymi już chemikaliami takimi jak: kumafos, rapicid, klartan itd itp.


Prezydent pięciu pni.

#6 Piotr_S

Piotr_S
  • Moderator
  • 1042 postów
  • Lokalizacjakoło Radomia

Napisano 21 kwiecień 2017 - 08:29

Po wysłaniu referatu prof. Wilde na konferencji W Puławach: Z ozonem można póki co dać sobie spokój.

#7 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2823 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 09 listopad 2017 - 18:42

Varroa Gate.

Tau fluwalinat, kumafos...

Skądś to już znam.

Wygląda to na istotne udoskonalenie wlotkowego dywanika Polbarta :D :

 

 


Prezydent pięciu pni.

#8 Nik

Nik
  • Użytkownik
  • 50 postów

Napisano 09 listopad 2017 - 20:17

Historia pszczelarstwa zna przypadki odtrąbiania zwycięstwa nad warrozą, a nawet obydwoma nosemami, zgnilcami do kupy i oczyszczaniem przy okazji plastrów z pozostałości kumafosu i tau-fluwalinatu.

https://translate.go...pdf&prev=search

Również w Boguchwale padła ze złotych ust podpucha enigmatycznej, dennicowej pułapki feromonowej jako środka ostatecznego, zbawiającego pszczoły.

Jakoś ucichło na salonach na temat wykorzystania ozonu i feromonów w tym celu. Przynajmniej w grantach Narodowego Centrum Nauki.

Póki co wybrańcy mogą skutecznie tłuc warrozę w pasiece podstawą statuetki :D  lub niedocenianym, oraz przesadnie drogim (mimo dopłat, a właściwie dzięki nim) apiwarolem. Trochę boję się o tym ozonie pisać, bo teraz łatwo kupić ozonatory na Aliexpressie i mogę uruchomić wielu domorosłych apinaukowców prowadzących badania na konsumentach miodu z ich pasiek badawczych. Apinaukowców znudzonych niemodnymi już chemikaliami takimi jak: kumafos, rapicid, klartan itd itp.

U nas est glosno z lekami na waroze z Aliexpresa  muwiom rze bardzo dobrze deiom ale tszeba brac ne same tane a drorzsze/ Tu omow iaiom ryrzne leki  http://www.pchelovod...=60469&st=1380na raze ja boese tei hinczyzny. Ktosc w Polske prubowal?



#9 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2823 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 10 listopad 2017 - 00:55

Kola, z tym jest +- tak:

Przykładowo chińskie paski ManHao na fluwalinacie:

 

https://pl.aliexpres...ba-32138c1d2d08

 

Jak chcesz przeanalizować inne chińskie leki dla pszczół - wpisz w wyszukiwarce aliexpressu słowo "varroa"

Na końcu każdej oferty jest "Historia transakcji" - lista kto i ile kupuje - 46 stron. Dominują Rosjanie. Polaków jest mniej, ale by wiedzieć, kto bardziej korzysta z pomocy Kitaja, trzeba by wiedzieć ilu pszczelarzy i pszczół żyje w Rosji i Polsce. O ile ruscy pewnie potrafią się policzyć, to my nie mamy pojęcia ilu nas jest i ile mamy tych pszczół.

Analizując treści postów na linkowanym forum "Pczeławodstwo" dochodzę do wniosku, że w Rosji, podobnie jak w Polsce jest dużo weterynarzy amatorów, prowadzących eksperymenty chemiczne na swych konsumentach. U nas dominuje kontrabanda kumafosu z Argentyny i USA. Zajmują się tym absolwenci Pszczelej Woli. Od Jego Impedancji ex-presidenta, do Alexa Bajana. Władza nie czepia się nich, goni natomiast staruszków, najlepiej chorych,  dorabiającym sobie do lichej renty nasączaniem deseczek klartanem. U nas polski miód jest rarytasem. Występuje w nieznanym, ale z pewnością śladowym procencie w "mieszaninach miodów z krajów UE i spoza UE", którymi karmione jest polskie społeczeństwo. Dominuje naturalizowany na Ukrainie miód chiński, który wali do Polski w ramach przyznanego Ukrainie przez UE kontyngentu bezcłowego. Tak UE i Chiny chcą dać zarobić Ukraińcowi na naboje, by miał czym strzelać do ruskiego.

Może w końcu zapanuje spokój na granicy polsko – chińskiej? :D


Prezydent pięciu pni.

#10 Nik

Nik
  • Użytkownik
  • 50 postów

Napisano 10 listopad 2017 - 19:25

robinhuud  ;) 

 

Dzenkue za tak obszyrnu odpowedz.

I tak wszystke znaiom rze tylko Pszczela Wola dae soprawdnyh pszczelarzy I praktycznyh I naukowcuw. Wszystke inni witaiom w oblokah :D 

 

Ta varroa robise co rok to odporneisza na leki. Kedys kupowalem polski take biale sturzki z hiba kumafosem. Swetne dialali ale prawdopodobne ih u was zabronili.

Te rossiiske terz kedysc dialali ne zle, a teraz zle. Musowe szukac cosc innego. 



#11 marbert

marbert

    Bieszczady, okolice Soliny.

  • Użytkownik
  • 1453 postów

Napisano 20 październik 2019 - 15:34

https://www.youtube....h?v=FygFisUhsfc



#12 Krzychu

Krzychu
  • Użytkownik
  • 26 postów
  • LokalizacjaRLU

Napisano 20 październik 2019 - 19:31

czego to jeszcze w ulach nie było ??



#13 adamski

adamski
  • Użytkownik
  • 440 postów

Napisano 22 październik 2019 - 05:33

Duża ilość czerwiu w rodzinach pszczelich jesienią a potem późną zimą stwarza dobre warunki do rozwoju warrozy. Tak było zeszłej zimy i jest sporo pasiek, które to odczuły dużymi stratami. Zapowiada się podobnie w tym roku. Kończenie walki z warrozą we wrześniu przeważnie sprawy nie zalatwia a wręcz może skończyć się źle.
  • baru lubi to




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych