Skocz do zawartości


Zdjęcie

Apiterapia po kamiańsku


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2828 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 28 wrzesień 2015 - 09:14

Gazeta krakowska, Alicja Fałek, "Apiterapia na Sądecczyźnie":

 

http://www.strefaagr...aja-sie-w-czolo

 

Dziwi mnie wyrażone w końcówce artykułu ostrożne podejście Jacka Nowaka, sąsiada leżącego pod dzwonnicą słynnego poostachowego kamulka z napisem "Swiatowe Centrum Apiterapii", właściciela poostachowej pasieki usytuowanej przy projektowanym lądowisku dla śmigłowców, którymi masowo mieli przylatywać na apikurację wyszczuplenia portfeli bogaci polonusi do prywatnego SCA honorowego prezydenta Apislavii.

 

24869238685450857226.jpg

                            Makieta Swiatowego Centrum Apiterapii w Kamiannej

 

Ostał ci się jeno wyciąg narciarski. Dziś można okiem przywyciągowej kamery popatrzeć na stok, gdzie miał stanąć o wiele większy niż w Maszkowicach (patrz makieta) domek do apiterapii. Pozostały tylko długi bankowe na hipotekach działek rolnych spadkobierców ponoć nie mającego rodziny księdza.

 

http://www.kamianna-wyciagi.pl/

 

Po ostatniej brawurowej decyzji o wydzierżawieniu DP Kamianna pan Jacek Nowak musi się liczyć z tym, że dzierżawca mocno podniesie mu poprzeczkę konkurencyjności. No chyba, że Dom Pszczelarza przebranżowi się, by trochę odpocząć od podatków. Puste ule na podwórku DP, przy których fotografował się dla potrzeb kampanii wyborczej dyrektor Jacek Sokołowski z PSL (przywieziony w teczce przez prezydenta Sabata dla "ratowania DP") można w zasadzie przeznaczyć na opał.

Po czasie i spokojnym przemyśleniu można uznać, że kolejne dyskretne decyzje kadrowe pana prezydenta odnośnie obsady stanowiska dyrektora DP były bardzo niefortunne, łącznie z ostatnią, dotyczącą Romualda Dąbrowskiego, szefa Rady PZP. Jak szef swego szefa teraz może oceniać swego szefa, jak wziął pieniądze?. Po zapoznaniu się z życiorysami współpracowników pana prezydenta w większości mających jakieś przepychanki sądowe: przykładowo Cz. Raburskiego, J. Sokołowskiego, B. Lemańskiego, E. Marciniaka, J. Kozak i innych , nie można zaliczyć go do headhanterów.

Dlaczego unikał konkursu na stanowisko dyrektora DP?

Czy nie tutaj, a nie przy Janie Borzęckim, wypadało by popukać się w czoło?


Prezydent pięciu pni.

#2 Atena

Atena
  • Użytkownik
  • 1866 postów

Napisano 28 wrzesień 2015 - 10:13

Nie wiem czy to dobrze czy źle ale forum zdominowane jest przez jeden temat; chałupa w Kamiannej! A cha, z negatywnym wizerunkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego w tle. Może coś pozytywnego o innych którzy przynajmniej deklarują, że pszczołom i pszczelarzom zaświeci jakaś jutrzenka, na razie nic takiego nie dostrzegam. 



#3 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2828 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 28 wrzesień 2015 - 10:21

Nie wiem czy to dobrze czy źle ale forum zdominowane jest przez jeden temat; chałupa w Kamiannej! A cha, z negatywnym wizerunkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego w tle. Może coś pozytywnego o innych którzy przynajmniej deklarują, że pszczołom i pszczelarzom zaświeci jakaś jutrzenka, na razie nic takiego nie dostrzegam. 

 

OK Ateno, żaluzju poniał, odpuszczam.

p.s.
Rzućmy się wszyscy społem

Uderzmy w ziemię...
Czołem
 


Prezydent pięciu pni.

#4 Karpacki

Karpacki
  • Moderator
  • 1556 postów
  • LokalizacjaBerest

Napisano 28 wrzesień 2015 - 14:56

Nie wiem czy to dobrze czy źle ale forum zdominowane jest przez jeden temat; chałupa w Kamiannej! A cha, z negatywnym wizerunkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego w tle. Może coś pozytywnego o innych którzy przynajmniej deklarują, że pszczołom i pszczelarzom zaświeci jakaś jutrzenka, na razie nic takiego nie dostrzegam. 

   Szanowny kolego. Kiedyś juz myślałem sobie, może nie pisać nic kiedy pisze kolega Atena, po co go denerwować? Ale kiedy przeczyta się jego wpis, trudno się powstrzymać i pozostawić go bez odpowiedzi. 

Pisze kolega "nie wiem czy to dobrze czy źle"  Czy to tak trudno ocenić ? Gdyby było dobrze, to nie musieli byśmy się tym tematem zajmować.  Było by normalne, że co pewien czas ktoś by napisał że, np. W tym i tym czasie odbyła się w Domu Pszczelarza taka czy taka impreza pszczelarska, że wtedy i wtedy odpoczywała tam grupa pszczelarzy z jakiejś miejscowości... i dziękują za miły pobyt. Że dla przykładu odbyło się Sympozjum Apiterapii w którym udział wzięli tacy czy inni ludzie z tej branży, a iluś tam pszczelarzy czy lekarzy, pogłębiło swoje wiadomości z tej dziedziny.

A przynajmniej raz w roku jakieś krótkie sprawozdanie finansowo-rzeczowe, jaki wynik finansowy, ile ludzi wypoczywających w pokojach, obłożenie procentowe Domu i na co poszły zarobione przez niego pieniądze. Było by normalnie  i dobrze.

Jeśli jednak musimy pisać to co piszemy, a piszemy prawdę, to jest źle. Jest jeszcze gorzej jak źle. Źle jest że temat staje się na tyle obojętny, zwłaszcza dla kolegi Atena , który deklaruje się jako wcześniej urodzony i dla którego los tego Domu nie powinien być obojętny.  Z grzeczności nie pytam ile kolega dołożył aby Dom ten mógł powstać, ale rówieśnicy kolegi dali dużo. Dawali nieraz więcej aniżeli można było się spodziewać. Budowali przecież coś, co dla środowiska pszczelarskiego powinno być symbolem jego historii, tak jak dla kraju są miejsca pamięci Narodowej , i nie ocenia się ich przez pryzmat przynoszenia zysków czy strat.

W ten sposób należało by sprzedać plac przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie, bo nie przynosi zysku, a gdyby wybudować tam galerię handlową , interes by się kręcił. Dom Pszczelarza, to nie trochę cegły i innych materiałów budowlanych które , gdyby nawet tak zarządzane jak obecnie dawały jakiś dochód, to obecna ekipa władająca PZP i tak by to wszystko zaprzepaściła.

Dom Pszczelarza to symbol. Symbol zaangażowania , ofiarności , pracowitości i dobroci tysięcy polskich pszczelarzy , którzy w odpowiednim czasie , nie pytali się , ile zysku będzie ten Dom przynosił, nie pytali kto będzie się tymi zyskami dzielił, tylko pracowali , wysyłali pieniążki nieraz bardzo im potrzebne w innym celu, bo budowali Dom który miał spełniać rolę Ich Domu. Tak że, szanowny kolego , pisząc o tym Domu jako o jakiejś "chałupie w Kamiannej" kpi sobie kolega z tych wszystkich ludzi, a być może i z siebie.

I kolejna sprawa która jak widać nie podoba się koledze pisząc: " Acha , z negatywnym wizerunkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego w  tle". 

To proszę mi powiedzieć po czym przeciętny człowiek ma oceniać wartość i znaczenie którego kolwiek ugrupowania politycznego?  Czy po sztandarach ? Czy po przemówieniach liderów w czasie Kampanii wyborczej?  Blondynki czasem oceniają po wyglądzie zewnętrznym startujących w wyborach. Ale to żart jest oczywiście.  Zazwyczaj oceniamy ugrupowanie po ludziach pełniących eksponowane funkcje, którzy z tego ugrupowania sie wywodzą i którzy są przez nie tolerowani.  Myślę że w naszym wypadku osoba prezesa PZP taką osobą jest.

Proszę się więc nie dziwić że, przez pryzmat tej osoby, kształtuje się w środowisku pszczelarzy wizerunek całego Stronnictwa. Pomimo tylu upublicznionych nieprawidłowości, to Stronnictwo toleruje go w swoich szeregach. Można mieć także przeświadczenie, że chroni sie go jeszcze przed odpowiedzialnością za to co czyni. To przynależność jego do ugrupowania , będącego w koalicji , pozwala mu na niespotykaną arogancję, manipulację Statutem PZP, nie składanie sprawozdań finansowych Związku, a wręcz, wykluczanie z niego niewygodnych osób i organizacji dopominających się przestrzegania Statutu.

Może kolega jako zdeklarowany członek tego Stronnictwa powie nam , że nie mamy racji , że tak powinno być.  A jak ??? Jak mamy oceniać , jak nie po czynach, kłamstwach i traktowaniu innych jak śmieci.  Chociażby najnowsza sprawa. Jak on traktuje tych wszystkich którzy obecnie w organizacjach regionalnych przeprowadzają te zalecane przez niego wstępne głosowania imienne. W skali kraju , tysiące ludzi wynajmuje nieraz sale, powiadamia się i zbiera, dyskutuje godzinami nieraz z wielkim zaangażowaniem i poczuciem że robią coś pożytecznego, głosują pisząc setki sprawozdań i protokołów.  A ON już decyzję podjął i WYKONAŁ. I ma w nosie wszystkich , którzy myślą że mają czas do listopada kiedy to miał się odbyć w tej sprawie Walny Zjazd Delegatów . 

Zanim do tego dojdzie ON juz wymyśli jakąś imprezę, na której będą biskupi, kapelani, sztandary statuetki i dyplomy. A zebrani gryząc ze złości wargi, nie zadadzą żadnego kłopotliwego pytania, bo powstanie podniosła atmosfera, której nie będzie wypadało zepsuć , i trzymając swoje uwagi i wymagające wyjaśnienia sprawy w sobie, będą bić brawa po płomiennych i przesyconych frazesami przemówieniach.  Bo co by biskup powiedział? Bo co by prałat powiedział? Bo co by kapelan powiedział? I w poczuciu bezradności i bezsilności rozjadą się do domów. Ale impreza była głośna i kolorowa a ocenią ją w artykułach dziennikarze, którzy dowiedzą się o niej dzień lub dwa wcześniej i przez jej widok napiszą, w jakim to rozwoju znajduje się pszczelarstwo w Polsce.

Tak że kolego Atena, jeśli chce kolega coś pozytywnego to rzeczywiście , nie w tym kierunku kolega patrzy.  W tym celu nie należy patrzeć ani w kierunku Zarządu PZP ani Instytutów czy innych wysokiego szczebla instytucji.  Trzeba patrzeć w kierunku niższych szczebli organizacji. To w regionalnych Związkach, większych Kołach czy choćby nawet w Polance dzieją się rzeczy ważne i pozytywne dla pszczelarzy. To w pasiekach doskonali się metody gospodarki pasiecznej, to w pasiekach pracuje się nad metodami walki z chorobami pszczół , to w pasiekach czynnie dba sie o jakość produktów pszczelich.  Na Krajowej Konferencji Pszczelarskiej, łatwiej dowiedzieć się o cechach miodu z Tajlandii aniżeli o zwalczaniu nosemy ceranae w sposób bezpieczny dla miodu odebranego z leczonych rodzin ,

 I  tak kolego mógłbym tu jeszcze pisać do wieczora, ale być może, że niektórych to nudzi, jeśli post jest zbyt długi.  A co do zdominowania forum przez temat Domu Pszczelarza to mogę napisać jeszcze jedno. Razić to będzie tych , którzy nie czują się jego współwłaścicielami. Proszę zobaczyć ilu już jest na forum zarejestrowanych użytkowników.  Gdyby chociaż co drugi, utworzył temat w którym czuje się w miarę pewnie lub w którym chciałby uzyskać więcej informacji , liczba tematów liczyła by kilka stron. Niestety większość nastawiona jest tylko na czytanie i to jeszcze ciekawych, jego interesujących postów. Pozdrawiam.


  • maniek_mb lubi to

#5 robinhuud

robinhuud
  • Użytkownik
  • 2828 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 28 wrzesień 2015 - 18:27

Dziwne.
https://www.facebook...szek.telatynski

Z  "fest - zbuka"  wynika, że Kolega Leszek  lubi i Karpackiego, i "chałupę w Kamiannej", i PSL, a nawet gotującą się Ewę, która powiedziała, że premierowi z PSL (Pawlakowi) się nie odmawia i wywaliła do Tesco napalonego, aczkolwiek skąpego Szkota Mc Łowicza.
 Tylko mnie jakoś Kolega Atena zalajkować nie może...
Popijający Leszka z Poznania  pozdrawia Leszka z wulkanu.
 


Prezydent pięciu pni.

#6 Atena

Atena
  • Użytkownik
  • 1866 postów

Napisano 29 wrzesień 2015 - 07:56

W latach 60-tych ileś dni przepracowałem społecznie w budowie świetlicy w niedużej wsi. Świetlica stoi do dziś i służy wiejskiej społeczności bo jest im potrzebna. Kilkadziesiąt tysięcy pszczelarzy dużym wysiłkiem wybudowało dom w Kamiannej i.... Widocznie społeczność pszczelarska uznała że to przedsięwzięcie straciło znacznie ...i jest jak jest.

  PSL dowiódł w wyborach samorządowych że jest siłą polityczną, 22,6% głosowało na Zielonych i współrządzi w 15 województwach. Na prowincji są zasadniczo dwie opcje; coś się dzieje we współdziałaniu z PSL-em lub pustynia.

  Co do prezydenta PZP... PZP jest organizacją samorządną, samodzielną a jej władze są wybierane w demokratycznych wyborach. Mają takiego wodza jakiego se wybrali. Dla mnie jest niewiarygodny więc się do tej firmy nie zapisałem.

  P. Robin, wzniósł się Pan na takie wyżyny intelektu że niewiele z wpisu zrozumiałem więc komentarza nie będzie.

  I to by było na tyle w temacie i więcej nie będzie...



#7 Karpacki

Karpacki
  • Moderator
  • 1556 postów
  • LokalizacjaBerest

Napisano 29 wrzesień 2015 - 12:59

W latach 60-tych ileś dni przepracowałem społecznie w budowie świetlicy w niedużej wsi. Świetlica stoi do dziś i służy wiejskiej społeczności .. Widocznie społeczność pszczelarska uznała że to przedsięwzięcie straciło znacznie ...i jest jak jest.

  PSL dowiódł w wyborach samorządowych że jest siłą polityczną, 22,6% głosowało na Zielonych i współrządzi w 15 województwach. Na prowincji są zasadniczo dwie opcje; coś się dzieje we współdziałaniu z PSL-em lub pustynia.

  Co do prezydenta PZP... PZP jest organizacją samorządną, samodzielną a jej władze są wybierane w demokratycznych wyborach. Mają takiego wodza jakiego se wybrali. Dla mnie jest niewiarygodny więc się do tej firmy nie zapisałem.

 

Widzicie koledzy , jak daleko mi jeszcze do błyskotliwości kolegi Ateny . A proporcja jest jak na dłoni , ja potrzebowałem tyle napisać, aby odpowiedzieć na wątpliwości kolegi , a jemu wystarczyły trzy zdania aby wykazać , gdzie mogę sobie wsadzić swoje wywody.  Pierwsze zdanie nie wymaga komentarza. pokazuje nim kolega , że nie czuje sie ani członkiem "społeczności pszczelarskiej", ani nie interesuje go los"chałupy w Kamiannej".  Jego wola.

Co do drugiego zdania, to jego konstrukcja jest co najmniej, z podobnych "wyzyn intelektu" jak wypowiedź Robina.  Pomimo szczerej chęci, też z niej nic nie zrozumiałem.  Zgadzam się że PSL jest  "siłą polityczną", ale ze stwierdzeniem że, jak nie PSL to pustynia, napewno sie nie zgodzę, choćby nie wiem co.

Trzecie zdanie, pasuje raczej do sytuacji politycznej na Białorusi i jej przywódcy, jedynego i niezmienialnego Aleksandra Łukaszenki.  A to że podobieństwo jest tak duze do PZP, to zasługa "wodza" tej organizacji, który całkiem przypadkowym zbiegiem okoliczności afiszuje się swoją przynależnością do PSL.

Zapowiadany przez kolegę brak komentarza do mojego wpisu, powoduje że nic w moim tekscie nie muszę zmieniać. Pozdrawiam.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych